Gruszka i dotyk orientu

gruszka i dotyk orientu

Śniadanko. Tym razem nieco eksperymentalne:
– jabłko
– gruszka
– banan
– pomidor
– drobno pokrojona cała mała cebula
– słodka soczysta gruszka w stanie lekko płynnym/rozdziabdziane mango/łyżka miodu (do wyboru)
– mocno pikantna przyprawa o nazwie “dotyk orientu”, można ją zastąpić zwykłą “ucztą maharadży”, albo chili, curry, imbirem, pieprzem czy zmieloną gałką muszkatołową z osobna albo naraz (to jest obojętne, po prostu ma ostro grzać)
– sok z jednej cytryny
– duża łyżka posiekanego drobno koperku, pietruszki, szczypiorku – do wyboru

Owoce pokroić w kostkę, pomieszać, odstawić na dłuższą chwilę, niech się trochę przegryzie i puści soczki, a potem jeść ze zmrużonymi rozkosznie oczkami dziękując bóstwu  za tak wspaniałe dary … z przyprawami i składnikami można szaleć, byle było słodko, soczyście i pikantnie… stoję konsekwentnie przy tezie, że jedzenie jest jak miłość 🙂

Chyba zaczynam coś czuć wiosnę. Lepiej późno niż wcale.

Advertisements

2 responses

  1. pewnie, że można dodać, jeszcze nie kupowałam truskawek, ale jeśli kupię to zjem je tak po prostu, jak mi się znudzą mogę je zmiksować z bananem, z mlekiem sojowym, które sobie na pewno zrobię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s