Sanatorium

Trochę dopłacam, ale niewiele, jakiś owoc (banany, truskawki), czasem sałata, orzeszki, pestki. I to tylko dla zasady, co by zbilansować całokształt, bo porcje dają mi solidne i najadam się idealnie. Uprzedziłam ich, że na trawsku trzeba dużo i jest dużo. A w kwestii dokupywania – wszyscy coś dokupują, bo to żarcie enefzetowskie jest mikre…. a to kawę, a to coś tam deserowego, czy herbatę, owoc. To normalne.
Mają tu smaczną wodę źródlaną, lekko mineralną, pychotka. A zabiegi mają mi dać jutro. Zobaczymy jakie.

Oto opis wody życia z miejscowych źródełek.

Basen, ach, zapisali mi basen (nie ten szpitalny, taki prawdziwy co się zanurza cielesność i chlapie wodą!). A poza basenem różne takie fidrygałki prądowo fikuśne.
Poza tym odnotowano moje uwagi względem wyżywienia, jest bajecznie! Wyjątkowo! Cudownie!
Pan z kosiarką wygolił mi ten kawałek zieleniny pod oknem, niestety. Wczoraj świętował – na szczęście, mam jeszcze masę krzaczorów i drzew naokoło, nie zdążą wyciąć do mojego wyjazdu 😀 Ptaszyny mają gdzie szczebiotać i nawet je słychać, święto.
Sąsiadki stołówkowe znoszą mnie, pytają się, współczują, podziwiają nawet upór i wytrwałość. Opowiadałam im jak walczyłam o zdrowie i jak nie miałam zgody na chorowanie i męczenie się. Te które lubią swoje choroby, i kochają jojczeć, uciekają i nie chcą tego słuchać. Bo jak tu słuchać i grzecznie przyjmować do wiadomości, że można inaczej, na wesoło i z sukcesem? Tu sporo osób ma jakieś diety wydziwaczone, jest trochę chorych na różne choroby, których leczenie jest związane z dietą. Ja mam indywidualną. Ale w ogóle dziwi mnie, jak można chorym starym ludziom podawać sosy zagęszczane mąką, nierazowy chleb, tanie paskudne wędliny w których czort jeden wie co jest wmielone, cały czas na obiad ziemniaki, zero kasz, surówek o tyle o ile, przecież oni powinni ich jeść dwa razy więcej kasz i warzyw niż zdrowi. A mięso jeśli już to jakieś dobre ryby. Nie dba NFZ o chorych, stawki żywieniowe wykluczają jakieś szaleństwo z dobrą stronę. A przecież sanatorium to mogłaby byc okazja to wyrabiania dobrych prozdrowotnych nawyków żywieniowych.W związku z aktualnymi wydarzeniami (podobno jakieś rozgrywki sportowe są tu i ówdzie w Polsce), spieszę oznajmić, że ta żaba jest z nami:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s