Zenn i ciabata z pastą z czarnych oliwek

Ciapata z pastą z czarnych oliwek - fot. Zenn

Ciapata z pastą z czarnych oliwek – fot. Zenn

Chlebek nacinamy, polewamy oliwą, nacieramy czosnkiem i posiekaną natką pietruszki. Pieczemy zawinięty w mokry papier do pieczenia. Nie pamiętam jak długo, ale min 15 minut w dobrze nagrzanym piekarniku.
Pasta z oliwek to banał – czarne oliwki zmiksowane z oliwą i czosnkiem, proporcje według preferencji. I już, przegryzka do wina, albo kolacja gotowa 🙂

A u mnie? Spaliłam wczoraj wieczorem mleko sojowe. No okej, nie spaliłam, a lekko przypaliłam. Bardzo łatwo o to, jeśli podgotowywuję zmieloną soję, która jest gęsta. Mam teraz kilka litrów lekuchno podśmierdującego mleka i papkę z której zrobię pyszny pasztet. AŁŁŁA, ale się porobiło. Nauka kosztuje: robić mniejsze ilości co by nie tracić cierpliwości przy gotowaniu, nie przygrzewać na dużym ogniu i tak dalej, i tak dalej.

Synogarlice nadają powietrzu śpiewny odgłos, kiedy wzbijają się w górę. Są w ogóle pięknie śpiewne i delikatne – to refleksja po porannym wyjściu. Moje ulubione ptaki. Tak jak ulubionym jest widok górskich ośnieżonych szczytów.

Reklamy

4 responses

  1. To widoki i odgłosy mojego dzieciństwa, mieszkałam w Płocku, jeszcze bez Petrochemii, na wzgórzu Tumskim, gdzie masa starych drzew gościnna dla synogarlic , zresztą w domu taka była hodowana przez dziadziusia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s