Zupa migdałowa

Zupa migdałowa – w XIX wieku najważniejsza wigilijna zupa. Oczywiście dla bogatych, bo migdały były drogie. Ktoś robił? Ja nie, nie jestem pewna, czy uda mi się dokonać wyczynu i zdobyć migdały gorzkie i słodkie.

„365 obiadów” Lucyny Ćwierczakiewiczowej z roku 1858, czytamy: Funt migdałów słodkich, 10 gorzkich, oparzyć, obrać z łupin, usiekać bardzo drobno, a następnie uwiercić w donicy, skrapiając wodą lub mlekiem, żeby olejku nie puściły. Wlać w tę masę dwie kwarty gotowanej wody, wymieszać i przecisnąć przez serwetę lub gęste sito, miazgę jeszcze raz przetłuc, nalać trochę tego samego odwaru i jeszcze raz wycisnąć przez serwetę. Włożyć pół funta, nawet trzy ćwierci cukru miałkiego i wymieszać. Osobno zaś ugotować na sypko ryż na mleku, lub na wodzie. Jeżeli zupa ma być do suchego postu to z cukrem, cynamonem i rodzynkami bez pestek, włożyć w wazę i rozebrać zupą. Taka zupa może być podawana na ciepło lub na zimno. Prawdziwa migdałowa zupa czyli orszadowa, robi się zawsze na wodzie. Proporcja na 6 lub 8 osób.

Czyż ten przepis nie jest boski? Ugnieść w donicy, ja cię kręcę, w donicy…. Oczywiście mamy na myśli mleko roślinne albo wcale. Ryż brązowy. Zamiast cukru sugeruję zmielone daktyle. Świetnie słodzą.
Propozycja całkiem niegłupia i wybitnie poprawiająca nasze menu.

Teraz akcent świąteczny. Sama zrobiłam, rok temu. Rozdałam potomnym.

IMG_0015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s