Paszteciki galeonki

Ciasto było gotowe francuskie ze sklepu.

Farsz

– ugotowana najpierw oddzielnie kapusta kiszona (20 deko)
– usmażone poszatkowane dwoma duże cebule
– na koniec do tego pół kilo posiekanych pieczarek uduszonych
– sól i pieprz.

Wszystko łączymy, podduszamy, potem można przemielić przez maszynkę do mięsa albo z braku maszynki zblendować lekko dla uzyskania gładszej masy.

Farsz kładziemy na wycięte z ciasta kwadraciki. Paszteciki były składane w kopertki, dwa przeciwlegle rogi były mocno sklejone, a drugie niespecjalnie, w związku tym się rozjechały w trakcie pieczenia. Zostały położone na blachę pokrytą papierem do pieczenia. Rozjechane paszteciki, które wyglądały jak rozjechane paszteciki dostały żagielki na wykałaczkach, żeby wygląd kwalifikował je do udziału w ważnych okołostołowych uroczystościach.

Galeonki żeglują. Cała armada.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I stół stopniowo zapełniany dobrościami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s