Minął rok

Minął rok, odkąd założyłam tego bloga. Bardzo się wciągnęłam. Przyznam się, że pisanie tu bardzo pomaga mnie samej.  Co prawda, kiedy go założyłam byłam zdrowa, a dokładnie nieświadoma mojej choroby. Zaraz potem uziemiło mnie na dobre i pisanie  oraz kontaktowanie się z różnymi ludźmi przez internet stało się naturalnym elementem mojego życia. Poznałam dzięki niemu kilka ciekawych osób. Wiem, że kilka ostro zaraziłam manią weganizmu i pomimo, że nie kontaktujemy się, są mi bliskie.

Blog jest coraz więcej czytany, powoli, powoli, jak lokomotywa, co ruszyła po szynach ospale. Wplatam tu coraz więcej wątków osobistych, już nie tylko same przepisy i ciekawostki. Jakoś tak nieuchronnie mnie ogarnęła walka  z moją chorobą. Nie chciałabym, aby stał się opisem tylko tego, ale być może tak się stanie. Kiedy szukałam wsparcia i wiedzy, jedyne miejsce jakie znalazłam to blogi i strony angielskojęzyczne (szukałam też na takich). Dzięki jako takiej znajomości języka i tłumaczowi googlowemu wchłonęłam pewną wiedzę, której poskąpili mi lekarze. Poskąpili, bo nie mieli na to żadnej dobrej rady dla mnie, nie mogli mi realnie pomóc, więc nie chcieli rozwijać wątku. Na początek zasysanie wiedzy z netu bardzo mi zaszkodziło, przeraziło mnie to co zobaczyłam, ale w konsekwencji pomogło. Lepsza najgorsza informacja niż jej kompletny brak. Pomyślałam więc, że usiądę kiedyś i zrobię to samo co internauci z USA i UK. Wrzucę tu wątek informacyjny, bo w Polsce jedyną poważniejszą rzeczą na ten temat, jaką znalazłam, jest dokument Wydziału Onkologii Akademii Medycznej w Poznaniu, bardzo skromnie jest u cioci Wiki. Było by to może pomocne dla innych.

A teraz wracam do moich blogowych dotychczasowych osiągnięć – właściwie to nie będą moje, a nasze – moje i moich Czytaczy – wspólne osiągnięcia. Oto tabelka z udokumentowanym oglądactwem. Wygląda bardzo pozytywnie. Dziękuję za nią wszystkim Wiernym Stałym Gościom oraz Wujkowi Googlowi.

Tak wygląda fragment mojego panelu administracyjnego. Na wordpressie zgrabnie to jest zrobione, a dzisiaj przybędzie jakieś kolejne kilkadziesiąt osób.

Tak wygląda fragment mojego panelu administracyjnego. Na wordpressie zgrabnie jest to zrobione, a dzisiaj przybędzie jakieś kolejne kilkadziesiąt osób.

A to rzecz, której nie będę jadła przez najbliższy czas, bo na chwilę ucinam słodycze. Ale mogę na nie popatrzeć i życzyć wszystkim smacznego 🙂

foto

Advertisements

11 responses

  1. I tak z Seniorka dotarłam do Ciebie tutaj 🙂
    Mój miesiąc z dietą Dąbrowskiej właśnie dziś dobiega końca. Ale to nie wszystko…jeszcze 2 tygodnie.
    Pozdrawiam 🙂

  2. A ja ,dzięki Tobie Rebelio zaczęłam dietę Dąbrowskiej, dopiero trzeci dzień, nie wiem ile wytrzymam, ale chociaż kilka dni to już coś.
    Od roku dążę do weganizmu ( też dzięki Tobie), jestem coraz bliżej, praktycznie rzadko jem coś pochodzenia zwierzęcego. Mięsa nie jem od wielu lat.
    Pozdrawiam 🙂

  3. Dziękuję, że piszerz o rzeczach ważnych i najważniejszych, dziękuję za Twoją mądrość i życzliwość, i za mój ślinotok niekontrolowany. Jestem z Tobą!

  4. Gratuluje i jednocześnie z okazji roczku chciałabym Ci podrzucić pomysł na dołączenie do diety ćwiczeń Nishi. Łatwe, zajmują nie więcej niż 5 minut i czuję się po nich rewelacyjnie. Znalazłam w internecie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s