Fotografowanie jedzenia

Gdzieś spotkałam się z opinią, że uporczywe robienie zdjęć jedzeniu jest rodzajem przypadłości psychicznej. Nie pamiętam, jak ona się nazywa. Nieważne. Kolejne foto mojego obiadku. Moja choroba rozwija się nieubłaganie i dzięki jej za to, świetnie się z tym bawię.

Kasza gryczana niepalona ugotowana razem z czerwoną soczewicą potraktowana naprawdę obficie chili, kolorowym pieprzem i odrobiną soli, podana z pomidorkiem, roszponką i ogórkami kiszonymi oraz postawiona na moim osobistym stoliczku, w którego w tym momencie sfrunął na podłogę lapek. Można zrobić obiad pożywny, prosty, szybki i tani. Zwłaszcza gdy za oknem zrobiło się coś pośredniego pomiędzy listopadem, a czerwcem i żołądek daje znać o sobie w dwójnasób.

zielono

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s