Uśmiech to zdrowie

Czytuję coolturę na elondyn.co.uk. To od czasów, kiedy zwiedzałam Londyn w lipcu 2011. Zostawiłam tam cząstkę siebie. Bardzo podobał mi się ten kraj i społeczność tam żyjąca. No i trzeba wspomnieć, że chwilami czułam się jak w Kuwejcie albo Syrii. Zwłaszcza po kuwejcku poczułam się w Harrodsie. Podobało mi się, że ten kraj nie jest jednolity i każdy może tam znaleźć coś dla siebie. Ja też tam znalazłam coś  dla siebie, jako turystka byłam całkowicie spełniona. Ich muzea mogą usatysfakcjonować każdą ciekawą historii i sztuki osobę, zwłaszcza, że w większości są za darmo. Koncepcja multikulti co prawda przygasła nieco w obliczu ostatnich wydarzeń w innych krajach, ale pamiętajmy, że w londyńskich zamieszkach w 2011 uczestniczyli ludzie z różnych grup etnicznych i różnych klas społecznych, w tym wiele z klasy średniej, czyli nie tylko potomkowie emigrantów.
Tamta wyprawa pozostanie w mojej pamięci jako niezwykła radosna przygoda, zwłaszcza że przeżyta w doborowym towarzystwie.
Ja sobie gadu gadu, a temat mi tu stygnie! 😀

Dzisiaj w coolturze przeczytałam co następuje:

„Kiedy jest nam do śmiechu?

Na starość. Najczęściej bowiem uśmiechają się ludzie powyżej 55. roku życia (co najmniej 10 razy w ciągu dnia).

70 proc. przedstawicieli tej grupy przyznaje też, że do uśmiechu się nie zmusza, ale czyni to z naturalnej potrzeby. Słabo jednak wypadli młodzi ludzie. Przedział 35-44 lata rzadko układa twarz w grymasie zadowolenia (5 proc. nie śmieje się w ogóle, a 65 proc. udaje radość!). Nie lepiej jest z osobami w wieku 18-34 lata (50 proc. uśmiechów nieszczera!).”

W moim sąsiedztwie, jeśli to prawda, uśmiechają się tylko nieszczerzy ludzie – ci młodzi. No, może brytyjskie społeczeństwo jest inne? Wszystkie moje starsze sąsiadki są uosobieniem ponuractwa i odstraszającego smutku. Dlatego ich unikam. Duży zmasowany atak smutku każdemu może zaszkodzić. To trudno zutylizować. Mam jedną znajomą, która jest zdolna do uśmiechu, a nawet do rżącego śmiechu, ma ponad 80 lat, tętniaka, masę chorób, pochowała syna, męża i pomimo wszystko ciągnie ją do życia w taki radosny i energetyczny osób. I drugą, która jest po 90 jest chodząca słodyczą.

To jest temat pod zastanowienie dla moich prze-bardzo dorosłych Czytaczy, na niedzielę 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s