Pesto

Nowa dostawa świeżego zielonego, zatem pesto:
– dorodny pęczek bazylii
– pół pęczka zieleniny z rzodkiewek
– 20 deko orzechów nerkowców
– nieco oliwy extra virgin
– kilka ząbków czosnku
– garstka koperku
– ćwierć cytryny
– przyprawy: sól, kolorowy pieprz, imbir, muszkatołowa, czarnuszka
– nieco (łyżka) siemienia lnianego
– nieco wody bo było za gęste
– potem jeden ziemniaczek dla fajnej gęstuty
(dodatki są zawsze produktem inwencji twórczej i nigdy się nie powtarzają, przynajmniej u mnie, dlatego każde pesto jest inne)

Wszystko razem zblendowałam
Będę używać jako smarowidełka do pity, albo jako dip do maczania marchewek. Obok damskie kwiatki cukinii, bo ładne, jeszcze nie wiem co z nimi zrobię, może też zjem umaczane w dipie.. A w małej miseczce – bo bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia – wypłukałam blender oklejony gęstym pesto mlekiem sojowym i to będzie fajny sosik do czegoś.

Jakie to smaczne 🙂

DSC01572

DSC01582

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s