Dyniowe imponderabilia

Oprócz dyni wrzucam do garnka to co jest w domu, np marchewkę, selera, ziemniaka, cebulę. Wcinam taki gar przez cały dzień z wielkim smakiem i nie udaje się zachować nawet odrobiny na następny.

Oprócz dyni wrzucam do garnka to co jest w domu, np marchewkę, selera, ziemniaka, cebulę. Wcinam taki gar przez cały dzień z wielkim smakiem i nie udaje się zachować nawet odrobiny na następny.

To jest gotowa zupka, której nie zmiksowałam, rozdziabdziałam jedynie 'rozdziabdrzywaczem' do kartofli, dodałam koperku (uwielbiam) i odrobinę oleju rzepakowego (z pierwszego tłoczenia na zimno, a jakże)

To jest gotowa zupka, której nie zmiksowałam, rozdziabdziałam jedynie ‚rozdziabdrzywaczem’ do kartofli, dodałam koperku (uwielbiam) i odrobinę oleju rzepakowego (z pierwszego tłoczenia na zimno, a jakże)

To jest zupka zmiksowana, mniam mniam, oczywiście z dużą bardzo kroplą oleju. Powiem wam, że nie za bardzo toleruje orzechy, po wielu bezowocnych próbach odpuściłam i wróciłam do olejów, dużo nie używam ale trochę lubię. Rzepakowy mi wybitnie pasuje ostatnio.

To jest zupka zmiksowana, mniam mniam, oczywiście z dużą bardzo kroplą oleju. Powiem wam, że nie za bardzo toleruje orzechy, po wielu bezowocnych próbach odpuściłam i wróciłam do olejów, dużo nie używam ale trochę lubię. Rzepakowy mi wybitnie pasuje ostatnio. Obok resztki werbeny, która dostałam w prezencie (podobno w Szwajcarzy lubią i dużo piją)

O werbenie jest TU.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s