Pasza optymalna

W skład owej paszy wchodzą:
żółta soczewica
kilka pasternaczków pociachanych w kostkę
dwie marchewki w plasterkach
dwa ziemniaczki w kostkę
cebula
kopiasta łycha mąki gryczanej

Do środka dorzuciłam curry, imbiru, soli, pieprzu, diabli pazur (pazurzę ostatnio często, w końcu to zima).
Na wierzch posypałam paszę zmielonym lnem i niełuskanym sezamem oraz koperkiem.
Jest duża dowolność w kwestii przyprawiania.
Udało mi się nie rozgotować tych jarzyn i użyć zębów w trakcie jedzenia, co mi się ostatnio coraz częściej – na szczęście – zdarza. Za to soczewica pięknie się rozpaprała i rozpanoszyła, trzeba ją często mieszać, bo bardzo przywiera do dna.

Potrawa uniwersalna, na każdą porę dnia, a również można ją zapuścić w pojemnik i zjeść poza domem, nie musi parzyć przy jedzeniu. Gęsta jest dosyć, więc mało się wylewa ze szczelnych pojemników. Gęstość ustalamy dowolnie.

W garze i w obłoku z pary

W garze i w obłoku z pary

Gotowe

Gotowe

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s