Hmm.. daje do myślenia

Z raportu opracowanego pod kierunkiem lekarzy z University of Washington wynika, że co czwarty człowiek na świecie ma nadwagę lub jest otyły. To ogromny wzrost. Od 1980 do 2013 roku liczba osób z nadwagą zwiększyła się z 857 mln do 2,1 mld. W przypadku dorosłych to wzrost o 28 proc., a dzieci aż 47 proc. – mówi prof. Emmanuela Gakidou. Dodaje, że walka z otyłością powinna być priorytetem władz na całym świecie.
Połowa otyłych ludzi świata mieszka w 10 państwach. To USA, Chiny, Indie, Rosja, Brazylia, Meksyk, Egipt, Niemcy, Pakistan oraz Indonezja.

Najgrubsze w Europie są Brytyjki. U co dwunastej stwierdzono otyłość, która wymaga leczenia – donosi independent.co.uk, komentując wyniki wieloletnich badań prowadzonych w 188 krajach świata. Ponad osiem procent kobiet w Wielkiej Brytanii w wieku poniżej 20 lat jest otyła, a 29,2 procent ma nadwagę. Wśród pań powyżej 20. roku życia jedna czwarta cierpi z powodu otyłości, a aż 57,2 proc ma nadwagę. W Europie najlepiej wypadła Andora, gdzie ten problem dotyczy ok. 7 proc. pań.

W Polsce 6 proc. kobiet w wieku do 20 lat jest otyła, a 17,8 procent ma nadwagę. Wśród pań powyżej 20. roku życia co piąta jest otyła (20,9 proc.), a aż 49,4 proc. ma nadwagę.

Eksperci ostrzegają, że to szczyt epidemii dopiero przed nami.

Hmm. Z dobrobytu czy z depresji tak „ją”? Nie chcę wiedzieć jak się ma sprawa  w Polsce z ludźmi powyżej 40-stki, albo 60-tki.

Reklamy

2 responses

  1. Moje zdanie jest takie, że ani dobrobyt ani depresja. Sama jestem na linii granicznej i mam zamiar wziąć się za siebie wreszcie. Lubię jeść, chociaż nie sądzę, że się obżeram. Ale wystarczy popatrzeć jakiej jakości jemy jedzenie. Warto zwrócić uwagę ile mamy sztucznych dodatków, genetycznie modyfikowanych warzyw, albo ile nawozów w tych nawet „bazarowych” warzywach jest… Mogą mi w mawiać, że Ecoś tam jest bezpiecznie, a nawóz na wzrost plonów można jeść łyżeczką (co powiedział mi jeden hodowca jabłek)… Ale nie bez przyczyny Natura stworzyła jabłko w taki a nie inny sposób…. Więc prawdziwie bezpieczni moim zdaniem to są ci co mają swój ogródek i swoje zwierzęta i hodują coś wyłącznie na własne potrzeby (przykładowo hodowca truskawek u którego dawno temu pracowałam na swoje potrzeby miał truskawki za domem w ogródku – te co zbieraliśmy na sprzedaż nie jadał – ciekawe dlaczego?). A ci co są zmuszeni do kupowania w marketach czy na bazarach muszą uwierzyć w to że to co jedzą jest zdrowe. Pozostaje jedynie czytanie etykiet. Niektórzy nie zdają sobie sprawy (a może nie chcą wiedzieć), że przykładowa parówka 1 kg za 5 zl to jedynie wyrób mięsopodobny – a przecież każda mama swojemu dzidziusiowi kupuje w mięsnym parówki…

    • Myślę jest jest to bardziej skomplikowane, nie tylko dodatki, różne przyczyny, wiele razy zarejestrowałam u siebie wzmożony apetyt spowodowany stresem, ale zgodzę się, że sprzedawane w spożywczych jedzenie mało ma wspólnego z jedzeniem naprawdę. Dzisiaj obserwowałam jak 10-latek kupował wałówę dla siebie i siostry czekającej pod sklepem – 2 kole bez cukru., lajsy, jakieś drażetki z czekoladą i jeszcze sprait, no tak właśnie, tam nie było żadnego jedzenia 😦
      Ciekawe co z niego wyrośnie i na co będzie chorował..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s