Zbliża się zimowa deprecha

Tym razem niewiele od siebie napiszę. Jestem szczęśliwa, spokojna, wszystko gra. Dieta, ćwiczenia fizyczne, ćwiczenia oddechowe, praca z wizualizacją, a włókniaki na podeszwach maleją. Właśnie moja córka przyjechała i zaskoczona dotknęła – „ale malutkie!” krzyknęła ze zdziwieniem. Czuję się zdrowa pomimo, ze jeszcze przede mną jest jakaś droga do przebycia. Zapewne będzie trwała tyle, ile moje życie, bo zawsze jest coś do zrobienia. Ale idzie zima, a zima to brak słonka, większa chęć do zażerania smut. Prawda, że sporo z nas tyje w zimie?
Teraz po tym krótkim wstępie zajawka i link do pełnego artykułu, który jest wart przeczytania.

„Depresja, stany lękowe, choroba afektywna dwubiegunowa, apatia – to zmiany, które dotykają coraz więcej osób. Przyczyny są bardzo różne. Sposoby leczenia także. I są oczywiście indywidualnie dobierane przez psychoterapeutów i psychiatrów, wymagają profesjonalnej terapii, a często także leków. Jednak już od dawna pojawiają się głosy, że wpływ – zarówno na rozwój chorób i zaburzeń psychicznych, jak i na ich leczenie – ma styl życia. W tym dieta.

Choroby i zaburzenia psychiczne determinują całe życie, często niezależnie od wielkich chęci chorego do zmiany trwającego, męczącego stanu. Dlatego dzisiejszego focha poświęcę na analizę badań dotyczących wpływu sposobu odżywania na poprawę stanu osób zmagających się z chorobami lub zaburzeniami psychicznymi.

Według badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii ponad 80% pacjentów obarczonych ryzykiem wystąpienia lub zaostrzenia choroby afektywnej dwubiegunowej oraz stanów lękowych, zauważyło poprawę nastroju i samopoczucia po zmianie sposobu odżywania. 25% osób z tej grupy potwierdziło znaczne ograniczenie występowania napadów lęku oraz stanów depresyjnych.”

Oni tam zalecają to, co jem – zieleninę, kasze, warzywa no i niestety ryby, ale wiem, że równie dobrze można je zastąpić świeżo mielonym siemieniem lnianym (omega3). B12 sumplemetnuję wg instrukcji na opakowaniu i poziom mam w normie. A kiszonki można robić ze wszystkiego. Osobiście robię kiszone buraki, kapustę. Piję własnoręcznie robione z nich soki i chłonę sfermentowaną soję (miso na przykład albo inne produkty)

Teraz link: http://foch.pl/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s