W trosce o boskie ciało

Fajny artykuł. Bo jak wiecie,. albo nie wiecie, ćwiczę. Nauczyły mnie tego choroby, nie troska o wygląd. Z wyglądu byłam zawsze niebezpiecznie zadowolona, nawet gdy ważyłam 13 kilo więcej.

Najpierw pilocik:

„Chcesz zrzucić oponkę? Pozbyć się nadprogramowych kilogramów i odkryć wymarzone mięśnie brzucha? Pierwsza rzecz, która przychodzi ci do głowy? Brzuszki. Od razu padasz więc na podłogę i katujesz to ćwiczenie w setkach powtórzeń. Przepis na sukces? Raczej na katastrofę. Dlaczego? Pisze o tym nasza ekspertka i trenerka personalna, Daria Łukowska.
(…)
Większość trenerów powtarza jak mantrę, że nie tędy droga. Ale ja dalej obserwuję szał indywidualistów-brzuszkomaniaków, tłumy na salach fitness na zajęciach z kategorii płaskiego burzcha. Ah, no i nie zapominajmy o przerażonym głosie podopiecznych po treningu personalnym, na którym wycisnęli z siebie siódme poty – Ale…ale brzuch jeszcze.. brzuszków nie robiliśmy…. – mówią. Tak, tak. Bez tego ani rusz. Nie ma treningu bez brzuszków. To jest świętość nad świętościami. Nie do ruszenia. Informacja o tym, że brzuszki to nie jest droga do płaskiego brzucha, to tak jakby powiedzieć dziecku, że Święty Mikołaj nie istnieje – ALE JAK TO?

Po pierwsze: żywienie. Napływ obrazków w sieci ze zdaniem „ABS are made in the kitchen” zrobił furorę. Takie są fakty. Zacznij od wyczyszczenia diety z produktów przetworzonych i nadmiernie słodzonych. Nie każę ci tu przechodzić na ścisłą dietę. Nawet nie każę zrezgnować z okazyjnej czekolady! Ale dwa razy mocniej zastanów się zanim coś wyląduje w twoim żołądku. W końcu to nie śmietnik. I jedz. Szczególnie gdy ćwiczysz – jedz. Nie spowalniaj metabolizmu przez głodówkę. Liść sałaty po treningu nie załatwi sprawy. Dorzuć ćwiczenia aerobowe. Lubisz biegać? Biegaj. Nie lubisz? Nie biegaj. Proste. Ostatnio mam wrażenie, że niektórzy czują presję aby biegać, pomimo, że tego nie lubią. Nie lubisz? Zamień bieganie na rower. Na oribtrek. Na szybki marsz, a może nordic walking? Rolki też są fajne. Ergowiosła. Pływanie. Wolisz w grupie? Poszukaj amatorskich drużyn – koszykówka, piłka nożna, siatkówka. Może taniec? Wybór masz ogromny. A dzięki ćwiczeniom aerobowym, poza spalaniem tkanki tłuszczowej, dobrze ćwiczysz układ krążenia oraz układ oddechowy. No i ten wyrzut endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia! Ciągle chce ci się uśmiechać. Też tak masz? Najlepiej korzystać zarówno z treningu o umiarkowanej intensywności, jak i wplatać raz na jakiś czas wysiłek interwałowy.

Reszta tu

dlaczego-nie-warto-robic-brzuszkow-aby-miec-plaski-brzuch

I ćwiczcie, co się da i co możecie, nawet troszkę, nawet 15 minut, byle często, a nawet codziennie. 😀

Ćwiczę

Ćwiczę

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s