5 zachowań wegan, które źle interpretujesz

Bardzo fajny artykuł:.

1. Upewniamy się kilka razy, że kelner zapisał, że pizzę poprosimy bez sera, a barista usłyszał, że prosimy kawę na sojowym.

Co myślisz: “O matko, czy cały świat musi wiedzieć, że jesteś weganką?”.

Czemu faktycznie to robimy: odsyłanie zamówionego dania do kuchni lub prośby o przygotowanie nowej kawy są naprawdę niemiłe – dla niektórych krępujące, dla innych irytujące, a dla wszystkich opóźniające otrzymanie zamówienia. Naprawdę wygodniej (i szybciej!) się upewnić.

2. Namawiamy Cię na wyjścia do wegańskich kawiarni/barów/restauracji.

Co myślisz: “Czy muszą ciągle próbować mnie przekonać do swoich dziwactw? Mogliby być bardziej tolerancyjni”.

Czemu faktycznie to robimy: w wegańskim lokalu wszyscy mają taki sam wybór. W “zwykłej” restauracji dla wegan zazwyczaj do wyboru jest surówka lub surówka z ryżem, ewentualnie makaron z oliwą (chyba, że biorą udział w RoślinnieJemy). Dania roślinne są dla wszystkich – zjedzą je i “wszystkożerca”, i wegetarianin i weganin.

3. Dużo czasu spędzamy z innymi weganami

Co myślisz: “Zachowują się jak członkowie sekty albo jakaś klika. Myślą, że są lepsi”.

Czemu faktycznie to robimy: wielu wegan i wegetarian działa w organizacjach związanych ze zwierzętami – tam się poznajemy, zawiązują się między nami przyjaźnie, a czasem spotykamy tam nawet drugą połówkę. A poza organizacjami poznajemy się na wegańskich imprezach, pokazach i warsztatach gotowania. Ale przecież nie jest tak, że nie utrzymujemy kontaktu z innymi znajomymi!

4. Nie lubimy pytań o białko i witaminy i czasem naprawdę głupio na nie reagujemy

Co myślisz: “Po prostu wiedzą, że nie mają racji, ha! Inaczej na pewno by odpowiedzieli”.

Czemu faktycznie to robimy: zastanawiałeś się kiedyś, ile razy musieliśmy odpowiadać na te same pytania, choć internet pełen jest PiO na temat diety roślinnej? Mała podpowiedź: pytanie mogłoby równie dobrze brzmieć “ile razy dziennie”. Większość tych pytań nie wynika nawet z ciekawości, raczej są to mniej lub bardziej zabawne zaczepki. Po prostu po jakimś czasie już wszystkie nie są zabawne, a niewinne z pozoru pytanie wyprowadza nas z równowagi.

5. Nasze tablice na Facebooku, Instagramie i Pintereście pełne są zdjęć wegańskiego jedzenia i linków do roślinnych blogów

Co myślisz: “wszystkim weganom i wegankom wydaje się, że są mistrzami kuchni. W dodatku należą do tej grupy ludzi, którzy muszą uwiecznić każdy posiłek, zanim zaczną jeść”.

Czemu faktycznie to robimy: no dobra, na pewno jest wśród “nas wegan” grupa, która wrzucałaby posty o każdym swoim posiłku bez względu na dietę. Ale my mamy dobrą wymówkę: promowanie dobrej diety przez pokazywanie światu, że weganizm jest kolorowy, smaczny i dla każdego (a ten super smalec na naszej ostatniej imprezie serio był z fasoli).

Stąd: http://www.otwarteklatki.pl/

kolacja

D

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s