„Jedz nieprzetworzone jedzenie, dobrej jakości, głownie rośliny”

Zajawka:

„Weganie uważają, że dieta roślinna zapewnia zdrowie, lepszą wytrzymałość organizmu, piękny wygląd, świetne samopoczucie. Violetta i Robert­ biegają ultramaratony, tworzą Run Vegan Team i przekonują, że weganizm jest najmodniejszą dietą nie tylko jednego sezonu.

– Gdy rok temu postanowiłem przejść na weganizm wszyscy pytali czy nie brakuje mi kotleta, jajek, ryb. A ja czułem się świetnie, mój metabolizm przyspieszył, schudłem 5 kilogramów, choć ilościowo jadłem więcej, biegałem szybciej i, co ważnie, wegańskie smaki zaskoczyły mnie swoim bogactwem. Niczego mi nie brakowało – mówi Robert Zakrzewski, organizator „Biegu Wegańskiego”. – Nawet jeśli początkowo traktujesz weganizm jedynie jako dietę, z czasem stanie się twoim stylem życia – mówi. Szukał sposobu na poprawę wyników, biegał od 9 lat i słyszał o ultramaratończykach­ weganach, ale nie myślał, że sam zostanie jednym z nich. Do czasu, gdy poznał Violettę, wegankę z prawie 3-­letnim stażem. – Pobiegliśmy pierwszy wspólny maraton w Krakowie. Po biegu dużą grupą poszliśmy na obiad do wegańskiej knajpki. Jedzenie było bardzo smaczne, a wyniki sportowe wegan imponujące. Pomyślałem, że też spróbuję – mówi Robert. W środowisku lekkoatletycznym, z którego się wywodzi, panowało przekonanie, że siła bierze się wyłącznie z mięsa.”

(…)

Od czego zacząć?

Recepta Domaradzkiej jest prosta: „jedz nieprzetworzone jedzenie, dobrej jakości, głownie rośliny”. – Wielu ludzi początkujących wchodzi do supermarketu i mówi, tu nic nie ma, gdzie są sklepy w których mogę coś kupić, pomóżcie! Moja odpowiedź jest prosta – ten sklep już dawno został wymyślony i nazywa się warzywniak – śmieje się Violetta. Kolejny mit to cena produktów. Violetta i Robert przygotowują właśnie książkę kucharską dla wegan pt. „Kuchnia dla biegaczy. Siła z roślin”. – Naszą misją jest uświadamianie ludziom, że weganizm to nie jest coś drogiego i egzotycznego. Nie trzeba używać składników, których nazw nie znamy. Podstawą naszej diety są produkty tańsze niż mięso: warzywa, owoce i kasze. Staramy się jeść sezonowo i lokalnie. W książce, którą przygotowujemy, znajdą się także przepisy z warzyw, które dziś brzmią egzotyczne, ale kiedyś były podstawą polskiej kuchni, takich jak: brukiew, kalarepa, topinambur, morwy, jeżyny. Nawet jeśli kupujemy awokado, które kosztuje ok. 4 złote, to mieszamy je z groszkiem i otrzymujemy miskę pasty dla całej rodziny. Weganizm może być też ekskluzywny, bo zamiast orzechów laskowych, można kupić orzechy pinii, które kosztują 300 zł za kilogram. Jeśli ktoś chce kupować mango, truskawki i pomidory poza sezonem (co nie jest zdrowe), to jest jego wybór – dodaje Robert.

Nie warto podejmować decyzji o zmianie diety na roślinną pod wpływem mody. – Jeśli stosujesz dietę wegańską, ale skręca cię ochota na kotleta, męczysz się i ostatecznie wieczorami ukradkiem sięgasz po plasterek szyneczki – przemyśl to! Być może nie jesteś jeszcze gotowy ­ radzi Robert Zakrzewski. Ale już samo ograniczenie mięsa ma świetnie działa na organizm. – Gdy poczujesz dobroczynny wpływ ograniczenia produktów zwierzęcych, rezygnacja z nich będzie dużo łatwiejsza – dodaje.”

Reszta jest tu: http://stylzycia.newsweek.pl/

Pomidory, czerwona fasolka, podgotowana dynia, zblanszowany hjarmuż, cebula, sól, pieprz, domowy wegański majonez, ocet winny

 

Reklamy

One response

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s