Prawie „groch z kapustą”

Prawie, bo nie groch, a soczewica – jakaś ciemno brązowa drobna odmiana, której nazwy nie pamiętam. Gotuje się szybko (zresztą strączki zawsze namaczam poprzedniego dnia). Do tego kapustka przeze mnie kiszona i marchew – też kiszona. Na wierzchu dymka. To wszystko polane czule oliwą. Nieco ta potrawa siermiężna i na mocne żołądki – mój sobie poradził całkiem ładnie, zwłaszcza że to było moje śniadanie! Czasem sobie robię mocne i ciężkie śniadania. Lubię. Potem odczekam chwile i biorę się za ćwiczenia. Też lubię. Polubiłam też świeżo mieloną malutką mocną kawę. Niestety zdecydowanie lepiej mi się pracuje na dopalaczu. Czasem wspieram się zieloną, czasem yerbą, czasem kawą, a najczęściej robię mix yerbotow-zielono-ziołowy.

DSC04837

Reklamy

2 responses

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s