Tortillowa kanapka

DSC05060

Kupiłam gotową tortillę, ślicznie-apetycznie wyglądały te placuszki. Wysmarowałam je mega pikantną ciemnoczerwoną rzeczą do smarowania, która została wyprodukowana w tradycyjny sposób przez braci Gruzinów i podarowana mi w ramach sąsiedzkiej wymiany barterowej przez siostrę Ukrainkę. Niech żyje współpraca między narodami. Wy możecie posmarować keczupem itd, jeśli nie macie bratnich narodów w zasięgu ręki. Nałożyłam na to sałaty, kilka plasterków tempehu, kilka fasolek, dymkę, ogórka kiszonego, łyżkę musztardy. Zwinęłam w rulonik i akurat fajnie sobie podjadłam. Nie za dużo było  i nie za mało, zielone, węglowodany, białko, pozytywne bakterie z kiszeniaka i wszelakie dobrości smakowe.

W taka kanapkę wchodzi wszystko co chcecie – papryka, brokuł, czosnek, jest kompletna dowolność… i szybki posiłek gotowy. A jakie urozmaicenie! Tylko ten gluten i fabryczna produkcja mniej cieszy, ale nie dorosłam do tego, żeby robić sama, mam za mało miejsca w kuchni na robienie takich dużych placków, a gluten od czasu do czasu mnie nie boli. Nawet lubię.

Jem.

DSC05061

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s