Włoskie (i nie tylko)wspomnienie z katalońskiej Barcelony

Rebelio będąc w Barcelonie zwiedzała tamtejsze wegańskie przybytki, albowiem miasto to jest już mocno zwegowane. To bardzo radosne. Oto dwie pizze, jakie skonsumowała z przyjaciółmi kilka dni temu. Skład na oko widać, ser był wegański. A miejscówka była bardzo wybitna, bo na trasie z centrum do Parku Güell. Właścicielem knajpki jest najprawdziwszy Włoch a biznes się prężnie rozwija. Powodzenia.

Oto ich strona: http://www.dolcepizzaylosveganos.com/

20151130_145622

20151130_145624

Druga knajpka, którą chętnie wspominam, to JUICY JONES. (Stronkę mają tylko na FB)

To jest mój obiadek. Na przekąskę zamówiłam hummus, ale nie mam zdjęcia. Na zdjęciu różne fasolki w smacznych sosach z ryżem i odrobiną zieleniny.

papu2

 

A tu deserek, foto jest z ich strony. Moje było bardzo nieostre. Przypominał w  smaku budyń a jest zrobiony z kaszy mannej i spieczonego cukru. (oj niezdrowo się na tych wyjazdach człowiek odżywia, z konieczności i łasuchowatości)

papu3

Coś smacznego z ziemniaczków i warzyw, co wyglądało jak torcik.

papu1

I tofurnik, czy „sernik ” z tofu.

papu4

Trzecia knajpka to CatbarCAT. Pamiętam z niej tylko pieczone ziemniaczki z sosikami i wino w sporych ilościach, albowiem świętowałam urodzinki. Zdjęć nie mam. Chyba że to.

my3

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s