Naleśnikowy raj

Naleśniki robię ostatnio na śniadanie, coś mi się zakręciło na tym punkcie i nabrałam niezwykłej wprawy. Robię je nawet, kiedy się gdzieś spieszę. Szybko wrzucam 4-5 łyżek mąki do dużego kubaska albo małego rondelka, dolewam wody, dosypuję soli, pieprzu, czasem chili, papryki, a w tym przypadku również kurkumy. Bełtam drucianym „bełtaczem” i wrzucam na moją arcyzgrabną patelnię do naleśników posmarowaną symbolicznie odrobiną oleju kokosowego. Kokos poprawia mi aromat naleśnika. „Wrzucam” to złe słowo, rozsmarowuję raczej. Moje ciasta do naleśników bywają bardzo gęste.

W trakcie, kiedy naleśnik dojrzewa na patelni, myję liście sałaty i przygotowuję awokado, ew. kroję na plasterki ogórka kiszonego albo siekam paprykę, czasem robię szybciutko z ugotowanej cieciorki hummus a z ugotowanej fasoli pasztet. U mnie jest to kwestia włączenia blendera, a potem przełożenia masy do pojemnika i umycia blendera. Idzie błyskawicznie.

Oto efekty. Na zdjęciu sałata, dymka, awokado i kiszony ogór. Naleśnik radośnie kurkumowo złocisty. Czasem go roluję, a najczęściej składam na cztery, bo ze zrolowanego wypada albo wylewa się to i owo w trakcie jedzenia. Okropnie są pękate te moje naleśniki i jedzenie ich jest karkołomnym wyzwaniem, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie załadować do nich zbyt dużo sałaty.

20151124_102952

20151124_102213

 

 

Reklamy

2 responses

  1. Super 🙂 Miałam zapytać o mąkę (czy, np. gryczana może być), ale zajrzałam do innego Twojego wpisu i już wszystko wiem 🙂 A pokażesz tę swoją fajowa patelnię? Jaką ma średnicę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s