Witamina D

Z wpisu „Wiemy co jemy” na FB:
(…) koniecznie weźcie pod uwagę, że jest środek zimy i wszyscy powinniśmy do kwietnia uzupełniać witaminę D. Przypomnijcie o tym też rodzinie i znajomym. Dlaczego?
Niedobory witaminy D należą do najczęstszych na świecie. Szacuje się, że ten problem dotyczy około miliarda ludzi.
Witamina D jest zarówno składnikiem odżywczym jak i hormonem – może być pobierana z pokarmem lub syntetyzowana przez organizm pod wpływem padania na skórę promieni słonecznych o odpowiedniej długości fali.
Jednak w naszej szerokości geograficznej w okresie jesienno-zimowym produkcja skórna przestaje działać. Nie docierają do nas wtedy promienie słoneczne UVB (nie jest to kwestia ilości chmur, ale zmiany kąta padania światła). To promieniowanie jest dostępne przez cały rok na równiku i najbliższych mu szerokościach geograficznych, a do takich warunków jesteśmy ewolucyjnie przystosowani. W związku z tym w wielu krajach, w tym w Polsce, istnieją oficjalne zalecenia przyjmowania suplementów witaminy D w okresie jesienno-zimowym dla wszystkich, niezależnie od stosowanej diety.
Przeciętna (a także i nieprzeciętna) dieta jest w stanie pokrywać tylko ułamek naszego zapotrzebowania na witaminę D przy braku ekspozycji na promieniowanie UVB. Zapotrzebowanie na witaminę D poprzez źródła pokarmowe bylibyśmy w stanie pokryć tylko jedząc 300-500 g wybranych gatunków ryb dziennie (codziennie), a to już wiązałoby się z wysokim prawdopodobieństwem przekroczenia względnie bezpiecznych limitów spożycia zanieczyszczeń środowiskowych, które się w rybach kumulują (o odchudzeniu portfela nie wspominając). Pozostałe produkty powszechnie kojarzone jako dobre źródła witaminy D mają de facto niską jej zawartość: jedno żółtko – 20-50 IU, wątróbka (wołowa) – 88 IU w 100g i masło – 61 IU w 100g (czyli tylko 3 IU w łyżeczce). Stąd też zalecenia suplementacji dla wszystkich.
Od września do kwietnia zaleca się suplementację 600-1000 jednostek międzynarodowych (IU) dziennie dla dzieci i młodzieży (1-18 lat) i 800-2000 IU dla dorosłych.
Niemowlęta powinny otrzymywać witaminę D przez cały rok: 400 IU w pierwszej połowie pierwszego roku życia i 400-600 IU w drugiej (dokładna dawka zależy od jej zawartości w diecie – głównie od tego czy dziecko jest karmione piersią czy mlekiem modyfikowanym, które zawiera dodawaną witaminę D – a ustala ją indywidualnie pediatra lub dietetyk).
Całoroczną suplementację powinny stosować również osoby starsze (od 65. roku życia), ze względu na zmniejszoną wydajność syntezy skórnej, oraz wszyscy ci, którzy nie mają możliwości regularnego wystawiania się na słońce od maja do sierpnia w godzinach 10-15 (w tym okresie wystarczy średnio 15 minut dziennie przy odsłoniętych przedramionach i dolnej części nóg).
Zalecenia te są poparte twardymi dowodami o niezbędności witaminy D dla prawidłowego funkcjonowania układu kostnego. Wraz z postępem badań być może okaże się, że ma ona również korzystny wpływ na ryzyko niektórych chorób cywilizacyjnych.
Nie pozwólmy sobie na D-ficyt!
Źródło:
http://czasopisma.viamedica.pl/ep/article/view/35659

Moja pani doktor zaleca w sezonie zimowym 2000 jednostek

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s