Buraczane śniadanie

Takie właśnie było. Ostro buraczane. 4 buraczki na parze plus garść posiekanej rukoli, tofu starte na tarce – ćwierć kostki. I rukola. Dużo jej mam, bo zaopatruje mnie już rolnik z kooperatywy. Sezon ruszył i lodówka pęka w szwach pod naporem salat i wszelakiej zieleniny. Ledwo się wyrabiam z przejedzeniem tego. Moja rukola jest zupełnie inna od tej z marketu. Ma mocne, twarde liście, jest bardziej esencjonalna. Pycha. Jak widać posypałam namoczonymi pestkami słonecznika. Namoczone ziarenka są dużo lepsze od zwykłych suchych. I lepiej się przyswajają. Do tego oczywiście przyprawy wg uznania, mnie wystarczyła sól i pieprz.

Pomarańczowy blask z kolorowych rolet oprószył potrawę bajeczną poświatą.

obiad1

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s