Post

Będąc świeżo po rozmowie z dietetyczką: doczytała w mądrych książkach, że ludzki organizm nie jest przystosowany do ciągłej podaży pełnowartościowego i wysokokalorycznego pożywienia. Wręcz przeciwnie – jest właśnie przystosowany do okresowego niedojadania i dlatego ona swoim pacjentom/klientom sugeruje raz w miesiącu okres niskokaloryczny (trzy dni? tydzień? do wyboru). Polega na jedzeniu warzyw (surowych i gotowanych) oraz owoców, oczywiście tych niskokalorycznych (dieta Dąbrowskiej się kłania). Organizm wtedy uruchamia swoje naturalne moce. Po prostu taka jest nasza natura, Stąd zapewne w wielu religiach (które, co by nie mówić, ongiś były jedyną wiedzą o świecie i naszym dobrostanie przekazywaną sobie ustnie przez pokolenia) zaleca się posty. Stąd z całą pewnością taka ilość chorób cywilizacyjnych w społeczeństwach dobrobytu, a taka mała w tych najbiedniejszych.

Teraz idealna pora. Bo w lecie łatwiej się znosi brak kalorii (ciepło i słońce). Do boju! 😀

Advertisements

2 responses

  1. Całkowicie się z Tobą zgadzam! Właśnie jestem na poście dr Dąbrowskiej (moją relację można poczytać na blogu) i czuję się o niebo lepie i „czyściej” niż na zwykłej diecie. Trafiłam tu przez przypadek, szukając informacji na temat diety Dąbrowskiej, a znalazłam całkiem pokaźne źródło ciekawych przepisów wegańskich 🙂 Na pewno będę zaglądać w poszukiwaniu inspiracji! Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s