Kolejny „pracowy” wiktuał :)

To jest pyszna zupka: ziemniaczek, marchewka, cebula, liście pietruszki i selera, troszkę dyni, niesłodzone mleko sojowe, nieco izolatu białka sojowego dla większej mocy, przyprawy i koperek, olej rzepakowy (na końcu). Bardzo proste i bardzo pyszne, bo jarzynki z kooperatywy mają zdecydowanie lepszy smak niż te z marketu i są świeższe. Naprawdę nie ma problemu z jedzeniem, kiedy się jest w pracy. Nie trzeba biegać po knajpach w porze lunchu i wydawać kupy kasy. Taka zupka zrobiona rano jest długo ciepła, mam pojemniczki o 100% szczelności i gra, i wiem co w niej jest 🙂

Piszę to dlatego, że wiele osób twierdzo że nie może być na jakiejkolwiek diecie z powodu pracy. Dla chcącego nic trudnego.

ob1

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s