Bakłażan w ramionach makaronu

Polubiłam. Niestety, trzeba lekko podsmażyć, najlepiej z cebulką. Piszę, niestety, bo unikam takich procedur. Lepiej jest upiec w piekarniku, jest mniej tłuste – każdy zrobi jak lubi. Tak czy siak, potem to mieszam z cebulką, podduszam na wolnym ogniu i nakładam na makaron (tu świderki). Jeśli doda się w trakcie duszenia pieprzu, soli, lubczyk, warzywko, paprykę, a może nawet chili, robi się bardzo ciekawie.
Jest to oczywiście makaronowej obsesji ciąg dalszy, tyle że teraz mniej kładę na talerz, co by się nie zamienić w taki prostopadłościowy świderek 😉
Kupiłam niedawno bardzo smaczny makaron z mąki orkiszowej. Na wierzch chlapnęłam łyżkę sosu pomidorowego: przecier, cebula, marchewka, bazylia, oliwa, sól, proporcje dowolne. Osobiście lubię dużo bazylii. Wszystko razem posypałam kiełkami buraka. Uwielbiam je, bo nie dość że delikatnie przypominają mi życzliwy smak buraczka, to ładnie wyglądają z tymi swoimi czerwonymi wąsikami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s