Majonezowa poetyka

Tak. Lubię ten swój majonez. Robię różnie. Najczęściej tofu plus coś ostrego/kwaśnego, czyli cytryna albo ocet jabłkowy, plus musztarda, odrobina płatków drożdżowych albo nie, przyprawy do smaku (w czym czarna sól wiedzie prym oczywiście, ale nie jest niezbędna, po prostu ją jeszcze mam w szafie). Tu jarzyny z pary: brokuł (dorzucony w ostatniej chwili, co … Czytaj dalej

Jajeczno majonezowa zabawa przy świątecznym stole

  Majonez wegański: (cyt. autorkę) Olej rzepakowy rafinowany 0,5 l., mleko sojowe niesłodzone 0,5 l., ocet jabłkowy 2 łyżki, 1 ząbek czosnku, 3 łyżeczki cukru, pół łyżeczki kurkumy, 2 łyżki musztardy, płatki drożdżowe – 2 łyżeczki, pół łyżeczki pieprzu, 1 łyżeczka czarnej soli. Olej wlewamy bardzo powoli do mleka, miksujemy cały czas na wysokich obrotach. Jeżeli wlejemy za … Czytaj dalej

Warzywa z majonezem

Na parze ugotowałam buraki, pasternak, ziemniaki, marchewkę i kalafior. Wszystko było pokrojone w podłużne paski tak, jak frytki. kalafior był w kwiatkach. Dodałam soczewicy i polałam majonezem, który opisałam w poprzednim wpisie. Na wierzchu malowniczo stroszą się listki rukoli. Soczewicę ugotowałam ze zmieloną drobno trawą cytrynową, warzywkiem i przyprawą do ziemniaków (mieszanka: pieprz, bazylia, majeranek, … Czytaj dalej

Majonez z tofu

Kiedyś ktoś mnie poprosił o dokładny przepis. Otóż dzisiaj mi się udało prześledzić pracę, albowiem była niezmiernie prosta. Oto zdjęcie, na którym wszystko jest pokazane. Na zdjęciu mamy dwie kostki tofu naturalnego Polsoja cytryna czarna sól pieprz ziołowy majonez w kranie jest odrobina wody Do pokrojonego w kawałki tofu, dodałam obraną i pozbawioną pestek cytrynę … Czytaj dalej

Kontynuuję majonezową akcję

Tym razem drugie śniadanie/wczesny obiad Nieco włoszczyzny, parę ziemniaków ugotowane na parze, tofu, papryczka, cebula, dymka, pieprz, czarna sól i majonez, o którym pisałam ostatnio. Ostał się i trzeba go zjeść, bo ten mój w przeciwieństwie do sklepowych jest normalnie zrobiony i się zepsuje po jakimś czasie. Słońce oświetla mi czule majonezowy poranek.

Zrobiwszy sobie majonez

Majonez powstał na skutek pomyłki. W moim mniemaniu namoczylam sobie słoik ciecierzycy – następnego dnia okazało się że to był słoik soi. Soja jak to soja, do hummusu się średnio nadaje, więc wyprodukowałam sporo mleka a z reszty zrobiłam majonez. Ktoś się mnie tu pytał kiedyś, jakie są proporcje składników. Otóż nie ma. Wrzuciłam soję … Czytaj dalej

Warzywna prostota z nad pary

Pod stertą bazylii i gęstą majonezową pierzynką zalegają jarzyny ugotowane nad parą: batat, burak i marchew plus przyprawy do smaku. To wszystko. Zaprawdę powiadam wam: szybkie to, smaczne i pożywne. Majonez zrobiłam wg znanego przepisu wcześniej i czekał w lodówce (tofu, cytryna, musztarda, olej, sól i pieprz => wszystko zmordowane w mikserze na gładką masę)

Smaczki dla dzieciaczków

To tylko niektóre smaczki z niegdysiejszego spotkania z dziećmi, czyli opowiadanie o tym, jakie oryginalne smaczki można wydobyć z produktów żywnościowych pochodzenia roślinnego, co by zadowolić dzieckowe brzuszki. Na zdjęciu wegański tatar sałatka włoska twarożek Przepis na tatar wzięty z netu. Bazą jest chlebek ryżowy, przecier pomidorowy, olej, cebula, ogórek kiszony, ostra musztarda, przyprawy do … Czytaj dalej

Faza na makarony

Tu mamy dwa rodzaje makaronów (resztki pomieszane z nowym nabytkiem), na makaronie spoczywają posiekane kiełki buraka, rukola, pomidorek i majonez domowej roboty, przepis na majonez jest na blogu. Oczywiście pieprz i sól standardowo. To jest typowy fast-food domowej roboty, jego realizacja trwa tyle co gotowanie makaronu.

Pieróg dramatyczny

Moja koleżanka spełnia się w kuchni w nad wyraz wyrafinowany sposób. Co tam zwykłe jarzyny z pary. Pierogi! Zainspirowawszy się, wzięłam ja zrobiłam kupkę mąki owsianej na blacie (innej nie miałam), zrobiłam w środku dziurkę – taki niby owsiany wulkan wyprodukowałam. I w ten wulkan nalałam wody, potem delikatnie wymieszałam, rozwałkowałam to walkiem i wyszedł … Czytaj dalej

Wigilia nietradycyjna, czyli Wegilia.

Pomyliłby się ktoś, kto by powiedział, że było wstrzemięźliwie, bo było tak smacznie i tak długo przy stole, że wstrzemięźliwie być nie mogło. Jest południe pierwszego dnia świąt, a ja jeszcze nie jestem głodna. Dzięki kochanym pieskom, udało się odbyć wczoraj dłuższy ale skromny spacerek, skromny, bo nasze władze wyremontowały nam park, po czym go … Czytaj dalej

Faszerowane pieczarki

Trafiłam na niezwykłe pieczarki w warzywniaku obok. Były gigantyczne – ok. 9 cm średnicy. twarde i ciemniejsze od klasycznych. Kosztowały też nieco inaczej 😛 Umyłam je. Wycięłam im ogonki. Wzięłam cukiniową pychę z poprzedniego dnia i wypchałam im brzuszki tą pychą pomieszaną z posiekanymi ogonkami. Na wierzch położyłam resztkę sojowego majonezu własnej produkcji, który również … Czytaj dalej

Kalafior

Ugotowałam kalafiora. Zawsze chcę na półtwardo, a zawsze wychodzi mi full miękki, czyli ciapcia kalafiorowa miękko i bezbronnie reagująca na łyżkę. Do tego kilka gotowanych ziemniaczków zmiksowanych z czosnkiem, odrobiną mleka sojowego i z sokiem z cytryny. Sól, pieprz, jakaś mega ostruta też oczywiście się znalazła. Więc wyszedł mi z tego delikatnie pikantny majonezik. Moja … Czytaj dalej

Faszerowane bakłażany

Potrawę podejrzałam w krajach arabskich. Podawali tam faszerowane bakłażany, paprykę, zawijano farsz w winogronowe liście. Farsz jest robiony oczywiście z innych składników, niż ja tu zrobiłam, ale podobnie jak mój, jest ostry, na bazie ryżu i papryki. Mój skład: chytrze wydłubane i posiekane wnętrze bakłażana, brązowy ryż, koperek, dymka, cebula, wszystko lekko podsmażone i podduszone … Czytaj dalej

„Jedz nieprzetworzone jedzenie, dobrej jakości, głownie rośliny”

Zajawka: „Weganie uważają, że dieta roślinna zapewnia zdrowie, lepszą wytrzymałość organizmu, piękny wygląd, świetne samopoczucie. Violetta i Robert­ biegają ultramaratony, tworzą Run Vegan Team i przekonują, że weganizm jest najmodniejszą dietą nie tylko jednego sezonu. – Gdy rok temu postanowiłem przejść na weganizm wszyscy pytali czy nie brakuje mi kotleta, jajek, ryb. A ja czułem … Czytaj dalej

Biała kapusta rusza na stół

Teoretycznie po poszatkowaniu powinnam ją skropić octem jabłkowym i wygnieść tłuczkiem do ziemniaków, potem poczekać aż zwiotczeje i puści sok. Niecierpliwość wzięła górę. Może też byłam głodna po spacerze? Szybko dodałam pomidora, paprykę, cebulę, oliwki, posypałam przyprawami: papryka, sól, pieprz, curry i potraktowałam moim „majonezem” (soja + ocet balsamiczny + miso + olej + sól … Czytaj dalej