Faza na makarony

Tu mamy dwa rodzaje makaronów (resztki pomieszane z nowym nabytkiem), na makaronie spoczywają posiekane kiełki buraka, rukola, pomidorek i majonez domowej roboty, przepis na majonez jest na blogu. Oczywiście pieprz i sól standardowo. To jest typowy fast-food domowej roboty, jego realizacja trwa tyle co gotowanie makaronu.

Reklamy

Roślinne mleko w czterech odsłonach

Słonecznikowe:
– filiżanka słonecznikowych ziaren (150g),
– 700 ml wody,
– dwie łyżki „słodziwa” wg uznania,
– łyżeczka wanilii (opcjonalnie),
– szczypta soli.
Pestki zalej wodą i moczyć przez 8 godzin z odrobina soli. Odsącz i same pestki wrzuć do blendera z 700 ml wody. Zmiksuj bardzo dokładnie na najwyższych obrotach. Do tej operacji trzeba mieć naprawdę dobry blender tj taki, który robi gładką zupę z każdych pestek. Potem przecedź używając mocnej tkaniny. Posłódź ewetualnie dodaj wanilii.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/sunflower-seed-vanilla-milk)

Dyniowo-marchewkowe::
– filiżanka (130g) pestek dyni
– 700 ml wody (trzy filiżanki)
– dwie marchewki
– kostka imbiru
– łyżka cynamonu
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– szczypta soli
Zamoczyć pestki w wodzie na 8 godzin ze szczypta soli. Potem odsączyć wodę, a pestki zmiksować z marchewka, imbirem i daktylami. Wyciśnij mleko ze zmiksowanej papki. Posłódź, trzymaj do 3 dni w lodówce.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/pumpkin-seed-carrot-ginger-milk)

Konopno – czekoladowe:
– filiżanka ziaren konopnych
– 700 ml wody
– dwie łyżki kakao
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– 1 łyżeczka wanilii
– szczypta soli
Przygotowanie – zblendować. Nie trzeba moczyć 8 godzin, cała robota to 10 minut. Może leżeć w lodówce 3 dni.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/hemp-seed-cacao-chocolate-milk)

Sezamowo cynamonowe:
– filiżanka ziaren sezamu
– 700 ml wody
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– łyżeczka cynamonu
– łyżeczka wanilii
– szczypta soli
Przygotowanie analogiczne jak w przypadku słonecznikowych – moczyć 8 godzin, zblendować i przyprawić.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/sesame-seed-cinnamon-milk)

Masę można użyć do przygotowania pysznych ciasteczek, muffinek, ciast itp

Filmik:

Źródło: http://www.nestandglow.com/healthy-food/seed-milk-4-ways-nut-free

Wytrawne ciasteczka przekąskowe

Farsz: rozgniecione lub starte na tarce tofu, suszona bazylia, świeża posiekana rukola, dymka, sól, pieprz, odrobina octu jabłkowego, śmietanka owsiana.

Ciasto francuskie z marketu pokrojone w prostokąty z zawiniętymi wokół farszu rogami – na kopertkę. Na wierzchu mielona słodka papryka. Polecam odrobinę chili. Chili zawsze dodaje szykownego pazurka. 150 st. plus trzy kwadranse  w piekarniku na papierze do pieczenia i gotowe.

„A to feler, westchnął seler” – czyli o selerowej surówce słowo

Dawno nie robiłam. Więc poszalałam, wielka micha wyszła. Składniki:
– cały seler
– dwie niewielkie marchewki
– cztery jabłka
– cebula z dymką
– odrobina oliwy
– spora garść rukoli
– sok z jednej cytryny
– sól, pieprz cytrynowy

Zetrzeć na tarce z małymi oczkami (cienkie wiórki) i wymieszać. Wyszło dosyć sporo. Pozostałość przegryza się w lodówce.

Wspomnienia świąteczne

Tym razem było bezjajkowo, nietradycyjnie, no chyba że fakt spotkania się z rodziną, wspólne spożywanie spożywki i wspólny spacer po lesie można uznać za tradycję.

Wegańska zupka pho. 4 godziny gotowania wywaru z jarzyn, do tego strączki groszku, sezam, papryka, zielona cebulka, liściasty seler, kiełki buraków, pieczone wędzone tofu itd

Do tego była klasyczna sałatka włoska, której zdjęcia nie umieszczę, było tu:

mojweganski.wordpress.com/2015/01/15/

i tu mojweganski.wordpress.com/2016/03/28/,

i tu mojweganski.wordpress.com/2015/12/25/.

Były różne pyszne chlebki opiekane w tosterze.

Na deser żadne tam serniczki czy mazurki, po prostu bardzo wiosenny tort (zamówiony u fachowców):

 

Odkrywszy nową przyprawę

Nowa przyprawa zabarwiła rozgniecione tofu i dała dziwny papkowaty produkt, którą to papką udekorowałam snopek rukoli i makaron orkiszowy wstążki. Pycha. Przyprawa składała się z suszonych pomidorów, czosnku, pieprzu, soli… Nieoczekiwane spotkanie w pobliskim sklepie poskutkowało smacznym kulinarnym eksperymentem.

 

Testowanie beszamelowego sosu

Tym razem skusiłam się i nabyłam w sklepie sos beszamelowy produkcji VALSOYA o nazwie Condisoia Besciamella. Oto on:

Nie żałowałam, gdyby nie wrodzona powściągliwość, zjadłabym całość naraz. Wgryzłam się w nadcięty rożek kartoniku i …… ale się poskromiłam. Zdecydowałam przedłużyć przyjemność spożywania jeszcze na jutrzejszy dzień.

Potraktowałam tym gęstym, jak ser topiony, sosem jarzyny podgotowane na parze (te co zwykle: burak, marchew, ziemniak, batat, brokuł) oraz surowe: cebulka, rukola, kiszony ogórek. Bardzo interesująca odmiana.

2017-02-24-19-23-36

Frytkowo

Lekko podgotowałam na parze pokrojone w paski buraki. Potem wrzuciłam je do piekarnika posypawszy chili i pokropiwszy lekko olejem rzepakowym. Ilość i rodzaj oleju dowolny wg upodobań. Wrzuciłam na talerze, dokroiłam tofu, paprykę i ogórki. Posypałam solą i pieprzem. Udekorowałam rukolą. Bardzo lubię lekko wytrawny smak rukoli.

Wyglądało, jak góra kolorowych frytek.

Bo to była góra kolorowych frytek, część upieczona, część surowa. Można je robić ze wszystkiego w zasadzie: z ziemniaków, selera, marchewki czy pietruszki też. Surowe również wychodzą niezłe również z innych rzeczy – dużej białej rzodkwi, kalarepki czy cukinii.

Trzeba tylko pamiętać, że pieczone jarzyny bardzo maleją w piekarniku. Ze sporej górki zrobiła mi się bardzo średnia. To mnie zaskoczyło, bo nie spodziewałam się aż takich redukcji i mocno się gimnastykowałam, żeby zapełnić wszystkie cztery talerze – mój i moich gości.

drugie

Koreczkowe przyjęcie

Napracowałam się i przygotowałam takie oto jedzonko. To był mały poczęstunek dla mięsożerców, których chciałam nieco skokietować moim weganizmem, pokazać, że bezmięsne jest smaczne i pożywne. Zrobiłam cztery talerze. Nie pytajcie, ile to trwało 😉

Wykorzystałam do nich wykałaczki, małe pomidorki, kolorową paprykę, oliwki, wegański żółty ser, wegańską szynkę, ostre i smaczne tofu z chili, chleb razowy, dymkę, liście bazylii z doniczki. Jak wyszło, to sami zobaczcie. Trochę nieostre te zdjęcia, ale nieco winka wypiłam i byłam nieco dysfunkcyjna, mam bardzo słabą głowę, ale szkoda mi było nie pokazać tego wyczynu. Kosztował mnie sporo pracy.

kor1

kor3

kor2

Obok malinki w syropie do herbatki i nieśmiertelne Oreo.

Śniadanko na tłusty czwartek

Wiem, że niektórzy jedzą wegańskie pączki. Ja nie jem żadnych, po prostu są tłuste i słodkie. Nie lubię aż tak słodyczy.

Dzisiejszy dzień uczciłam tak:

To jest ugotowana kasza jaglana, zmiksowana na puch z dodatkiem mleka sojowego i odrobiny cukru. Polałam nią zamrożone truskawki i pokrojone w paseczki suszone morele. Na wierzch szczypta wiórków kokosowych.

To jest ugotowana kasza jaglana, zmiksowana na puch z dodatkiem mleka sojowego i odrobiny cukru. Polałam nią zamrożone truskawki i pokrojone w paseczki suszone morele. Na wierzch szczypta wiórków kokosowych.

 

Obiad z pary

Na zdjęciu poniżej pokrojone w kostkę i ugotowane na parze: połowa wielkiego patata, dwie marchewki i korzeń pietruszki, do tego posiekane pół kostki tofu  i zielona dymka. Całość posypałam czarną solą, obficie pieprzem cytrynowym i polałam zgęstniałym mlekiem sojowym (z puszki). Pycha. Polecam.

2017-02-22-14-17-26