Cukier krzepi, z cukrem lepiej

Paskudztwo, prawda?

Reklamy

Zwierzenia pewnego mężczyzny

Nie będę tego kopiować w całości, najpierw kawałek, a potem link do reszty.

„Otoczyłem się zespołem lekarzy, naukowców i dietetyków znacznie mądrzejszych ode mnie i zacząłem konsumować 40 łyżeczek cukru dziennie – właśnie takie ilości pochłania większość Australijczyków w wieku 19–30 lat (składają się na to soki owocowe, koncentraty i inne słodziki jak miód czy syrop klonowy).

Poszukiwałem czegoś, co przyciągnie uwagę widzów. Pomysł przyszedł mi do głowy podczas zakupów w osiedlowym supermarkecie, gdy po uważnym przeanalizowaniu kilku etykiet dowiedziałem się m.in., że porcja sosu barbecue, hoisin i słodkiego tajskiego sosu chilli zawiera więcej cukru niż porcja sosu czekoladowego. A gdyby tak te 40 łyżeczek cukru spożywać w postaci produktów, które ludzie uważają za zdrowe, zwykle nie mając pojęcia, ile zawierają cukru?

Wychodząc z tego założenia, ustaliłem zasady mojego eksperymentu. Postanowiłem przez 60 dni utrzymywać dokładnie ten sam poziom aktywności fizycznej i dostarczać organizmowi tyle samo kalorii, co do tej pory, nie jeść czekolady, lodów, ciastek i nie pić słodkich napojów gazowanych, a spożywać wyłącznie produkty uważane za zdrowe. Dzienną normę 40 łyżeczek cukru realizowałem w postaci „cukru ukrytego”, obecnego w produktach takich jak nisko-tłuszczowy jogurt naturalny, płatki śniadaniowe, batoniki muesli, soki, napoje dla sportowców i przyprawy.”

Do przeczytania całości zapraszam tu: http://m.onet.pl/styl-zycia/kobieta/zdrowie/profilaktyka,lk1j1z

Słodka biała śmierć

Lekarze nie wahają się, by nazywać cukier białą śmiercią. Ale całkowite wyeliminowanie słodkości z diety jest niezwykle trudne, jeśli w ogóle możliwe. Czym zastąpić cukier? Joanna Solska rozmawia o tym z dietetyczkami: Hanną Stolińską i Martą Hajduk.

Sympatyczna rozmowa, z której dowiemy się wielu istotnych rzeczy o tym gdzie cukier się czai, jak nam zagraża i jak się przed nim uchronić, jest tu: http://audycje.tokfm.pl/

Chcica na słodkości

Idzie zima , ciemne krótkie dni, jakaś horrendalna chcica na słodycze – też to mam. Wczoraj wydłubywałam dżem truskawkowo gruszkowy mojej córki ze słoika łyżeczką, w porę zatrzymałam się na dwóch. Zatem szukajmy tych nieszczęsnych węglowodanów w bardziej skomplikowanych i nieprzetworzonych źródłach, na przykład w kaszy.

Najpierw zajawka:

„Cukier rafinowany jest szkodliwy, gdy jest spożywany przez ludzi, ponieważ dostarcza tylko to, co żywieniowcy określają jako „puste” lub „gołe” kalorie. Brak w nim naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Co więcej, cukier jest gorszy od innych rzeczy, ponieważ drenuje i wypłukuje z organizmu cenne witaminy i substancje mineralne z powodu wymagań procesu trawienia, detoksykacji i eliminacji, co wpływa na cały system. Równowaga jest tak ważna dla naszych ciał, że mamy wiele dróg, aby zabezpieczyć się przed nagłym szokiem spowodowanym dużym spożyciem cukru. Substancje mineralne takie jak sód (z soli), potas i magnez (z roślin) oraz wapń (z kości) są mobilizowane i wykorzystywane w przemianie chemicznej; wytwarzane zostają neutralne kwasy, które próbują przywrócić równowagę kwasowo-zasadową krwi do normalnego stanu. Spożywany codziennie cukier powoduje wytworzenie ciągłego stanu nadmiernego zakwaszenia i konieczne staje się pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała w celu przywrócenia równowagi. W końcu w celu zabezpieczenia krwi, z kości i zębów zostaje pobrane tyle wapnia, że powstaje próchnica zębów, osteoporoza i rozpoczyna się ogólne osłabienie.
(…)
Istnieją dowody na to, że decydujące znaczenie dla złośliwości komórki nowotworowej ma nie jej typ czy lokalizacja lecz rodzaj metabolizmu. Zdrowa komórka czerpie energię ze spalania glukozy, komórka rakowa robi to w inny sposób. Fermentuje ona glukozę i wytwarza w ten sposób kwas mlekowy. Naukowcy odkryli, że w naszym organizmie zachodzi nieznany dotąd rodzaj fermentacji, który ma decydujący wpływ na powstawanie agresywnych rodzajów nowotworów tzw. metabolizm TKTL1 komórek rakowych (transketolase-like1). TKTL1 to gen (lub białko). Aktywacja fermentacji TKTL1 została jak dotąd stwierdzona we wszystkich badanych rodzajach nowotworów – jest to zatem w przypadku raka zjawisko powszechne, czyli poszukiwany do tej pory bezskutecznie wspólny mianownik różnych rodzajów raka.”

W artykule jest wiele interesujących informacji. Nie jem cukru, ale mam w domu ksylitol i melasę – karobową i trzcinową. Mam, bo czasem się przydaje, na przykład przed chwila posłodziłam sobie melasą kawę z mlekiem, bo oczyska mi się zamykają i zrobiłam. Na co dzień nie piję, więc ładnie działa. Ale to naprawdę wyjątek. Skoro ja – cukroman, osoba ewidentnie uzależniona od cukru, potrafiła odstawić i na co dzień nie używa, to każdy potrafi. To jest tak, jak z alkoholem u alkoholika – odstawić można tylko całkowicie, inaczej – przynajmniej przez pierwsze miesiące – będzie nas ciągnęło, zwłaszcza w taki podły, mroczny listopadowy dzień.

Artykuł jest tu: http://vrota.pl/

I dobry filmik

Te rewelacje o cukrze już dawno sprawdziłam na sobie

Biała śmierć, jak coraz częściej nazywany jest cukier, dodawana jest już praktycznie do wszystkich produktów, które możemy znaleźć na sklepowych półkach. Tymczasem lekarze biją na alarm, że jeśli nie ograniczymy spożycia tej niezwykle szkodliwej substancji czeka nas epidemia cukrzycy, otyłości i innych chorób.
Z badań, które przeprowadzili francuscy naukowcy wynika, że szczury, którym podano cukier i kokainę ośmiokrotnie częściej wybierały to pierwsze.
Zdaniem dietetyków przyzwolenie na jedzenie słodyczy wynika z tego, że latami przestrzegano przede wszystkim przed spożywaniem tłuszczy. Ale, jak się okazało, prawdziwym cichym zabójcą jest właśnie cukier.

„Cukier uzależnia tak samo jak nikotyna. I jest tak samo niebezpieczny. Trzeba bardzo dokładnie kontrolować to, co wkładamy do ust – ostrzegają naukowcy.”
„Trzeba zmniejszyć ilość cukru w przetworzonej żywności o co najmniej 30 proc., żeby powstrzymać falę chorób i śmierci – apelują lekarze i naukowcy do producentów żywności.”

No proszę, obudzili się. Identycznie jak z papierochami parę lat temu. Powiem więcej, nawet maryśka jest mniej szkodliwa od cukru. Amen

Źródełko: http://www.dailymail.co.uk/

Cukier źle mi robi

Zawsze po różnych spotkaniach np świątecznych, czy po urodzinowym rozpasaniu, kiedy zaprzyjaźnione albo powiązane rodzinnie ludzieńki przynoszą mi słodkości, mam kilka dni po rozpasaniu przeziębienie.
W tym roku po imieninach i po świętach. Na początku lekkie objawy przeziębienia, a potem to już jazda bez trzymanki. Ostatnio kaszelek mnie trzymał z miesiąc. Kiedyś co roku po świętach poddawałam się chorobie i rosnącej rozpaczy, bo kończyło się to przez kilka lat z rzędu nawet zapaleniem oskrzeli. Przestraszyłam się. W podobny sposób odchodziła moja mama, najpierw ciągle stany zapalne, a potem astma oskrzelowa.

Dlaczego?
Wygląda na to, że tracę odporność. Kiedy odstawiłam cukier po zaobserwowaniu tego zjawiska, było cudownie. I oto w dyskusji okołocukrowej wypowiedział się ktoś mądry:

„Według wielu autorów cukier (sacharoza) tłumi działanie układu odpornościowego. Jak to się dzieje? Spożycie cukru stymuluje trzustkę do wydzielania dużych ilości insuliny, która konieczna jest do jego rozłożenia. Insulina pozostaje w krwiobiegu jeszcze długo po rozkładzie cukru, co utrudnia przysadce mózgowej wydzielanie hormonu wzrostu. Hormon ów pełni funkcję głównego regulatora układu odpornościowego, a więc każdego objadającego się codziennie dużymi ilościami cukru prędzej czy później czeka ostry niedobór tego hormonu, w konsekwencji zaś obniżenie odporności na skutek nieustannego nadmiaru insuliny we krwi. Najczęściej spożywany, rafinowany, biały cukier traktowany jest przez układ odpornościowy jako ciało obce z uwagi na swą nienaturalną strukturę chemiczną oraz obecność przemysłowych zanieczyszczeń powstałych w procesie przetwórczym. Tym samym cukier niepotrzebnie wywołuje także reakcje obronne i może indukować odczyny autoimmunologiczne.”

No to mamy podbudowę teoretyczną, dlaczego produkowanego przemysłowo cukru się jeść nie powinno. 😀 Jeśli już cukier, to w postaci owoców.