To co lubię najbardziej, czyli czyszczenie lodówki

Wymiatanie resztek z lodówki, bo za długo leżą i się popsują…. Dynia i topinambur na parze, świeży tempeh z sosem do pizzy (został po „bywszych” ucztach, zrobiła go moja córka: przecier pomidorowy, tymianek, i coś tam jeszcze), ogórek kiszony. Posypałam koperkiem, ale zdjęcie wyszło nieostre, więc wybrałam to pierwsze bez koperku. 😀

DSC04273

Dynia – słońce grudnia

Ugotowałam kawałki dyni na parze. Stwierdziwszy jednak, że już dość się najadłam takich zwykłych na parze, pozwoliłam sobie na dyniowe rozkoszne eksperymenty. Zmiksowałam ją w blenderze, wyrzuciłam pulpę na talerz, skropiłam mlekiem kokosowym, posypałam imbirem i curry. Koniec. Subtelność i doskonałość tej potrawy nie mają sobie równych.

DSC04281

 

Słowo o dowozie wapnia

Mówimy precz osteoporozie, osteopenii, wszelakim zmartwieniom o dowóz wapnia, że nam spadnie katastroficznie czy nie zrosną się połamane kości, kiedy odstawimy biały serek i mleczko. Nie! Mamy mak i niełuskany sezam. Maku jeszcze nie umiem wykorzystać w codziennych potyczkach kulinarnych, bo unikam cukru, ale może właśnie w połączeniu z melasą osiągnę jakieś sensowne rezultaty?

Oto lista produktów bogatych w wapń (podana jest ilość wapnia w 100 g produktu):

  • mak niebieski – 1266 mg
  • nasiona niełuskanego sezamu – 1000 mg
  • wodorosty Kombu – 800 mg
  • melasa Blackstrap – 685 mg
  • ser żółty – 682 mg
  • suszona trawa pszeniczna lub jęczmienna – 514 mg
  • sardynki – 433 mg
  • wodorosty Agar Agar – 400 mg
  • melasa z karobu 315 mg
  • wodorosty Nori – 260 mg
  • migdały – 239 mg
  • ziarno amarantusa – 222 mg
  • orzechy laskowe – 209 mg
  • figi suszone – 203 mg
  • pietruszka liście – 203 mg
  • biała fasola – 197 mg
  • len nasiona – 195 mg
  • orzechy laskowe – 189 mg
  • orzechy nerkowca – 186 mg
  • nasiona słonecznika – 174 mg
  • komosa ryżowa (Quinoa) – 141 mg
  • morele suszone – 139 mg
  • czarna fasola – 135 mg
  • pistacje – 135 mg
  • kapusta włoska – 134 mg
  • spirulina – 131 mg
  • słonecznik – 131 mg
  • jogurt – 121 mg
  • mleko – 120 mg
  • jarmuż – 117 mg
  • nasiona sezamu – 110 mg
  • brokuł – 100 mg
  • tofu – 100 mg
  • orzechy włoskie – 99 mg
  • boćwina – 97 mg

Jak widać melasa z karobu przebija wszystkie produkty, mleczne też. Ziarna karobu, schowane w długich strączkach zwanych „chlebem świętojańskim” są źródłem białka, magnezu, żelaza, wapna, węglowodanów i fosforu. Czyli togo, co potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowanie każdego organizmu ludzkiego, zwłaszcza dzieci, kobiet w ciąży, matek karmiących, osób osłabionych chorobami, czy ludzi w podeszłym wieku.

A tu dzienne zapotrzebowanie na wapń wg obecnie uznawanych norm wynosi (dla poszczególnych grup wiekowych):

  • dzieci – 800-1200 mg
  • młodzież – 1200 mg
  • dorośli – 1000 mg
  • kobiety w ciąży i karmiące – 1200 – 1500 mg
  • kobiety po menopauzie – 1500 mg
  • osoby po 65 roku życia 1200 – 1500 mg

Oto okazjonalne foto kaszki jaglanej posypanej zestruganym jabłuszkiem, dynią, pestkami dyni, zmielonym sezamem i złotym lnem, jagódkami amerykańskimi, cynamonem i łyżeczką melasy karobowej. Smak ma wytrawnie słodki, bardzo sympatycznie ubogaca smak potrawy. (Kiedy wyrobi się w sobie nawyk trzymania zawsze w domu w kilku słoiczkach rozmaitych ingrediencji, mamy zawsze gwarantowane pożywne, zdrowe i smaczne i śniadanie/obiad/kolację. Urozmaicenie wprowadzamy dodając różne dodatki, owoce czy nasionka,  zastępując czasem jaglankę owsianymi płatkami czy brązowym ryżem.)

Bazą u mnie jest mleko roślinne (ryżowe, migdałowe, jeśli akurat szalejecie z kasą i lubicie przetwory z kartonów) lub woda,

jaglanka z melasą

Źródła:
http://zdrowy-talerz.pl/
http://smaknatury.com.pl/
http://dziecisawazne.pl/

Dynia

Sezon na dynie się kończy, więc kupiłam niewielką i wsadziłam do lodówki. Będę ją teraz jeść do znudzenia na wszystkie posiłki.

z.dyniowa01

Potem ucięłam połowę, pokroiłam w kostkę razem ze skórką, dodałam dwie wielkie marchewki, pasternak, dwa ziemniaki, natkę pietruszki, trochę kaszy gryczanej niepalonej, pół słoika czerwonej soczewicy, cebulę, dużo przypraw (curry, imbir, gałka muszkat., sól, pieprz, czubryca, chili – ostro poleciałam). Gotowałam krótko.

z.dyniowa02

A na koniec zmiksowałam na kremik w mojej ekstra maszynie. Bardzo smakowała i było jej bardzo dużo i dużo osób się pożywiło tą zupką.

z.dyniowa03

Owsiane śniadanie

Dla odmiany zamiast kaszy jaglanej, płatki owsiane plus:

roślinne mleko (sama woda też może być)
kilka posiekanych daktyli
dynia i jabłko w cieniutkich plasterkach
zmielony złoty len
płatki migdałów
cynamon

Ostatnio słabo się udzielam w fotografowaniu jedzonka, bo tak prawdę mówiąc jem ciągle to samo. Tj jest nieco inaczej, bo na śniadanie jest na ogół kaszka z owocami na mleku, zielony szejk tylko na 2. śniadanie albo na kolację, albo wcale.
Inne posiłki to na ogół maca bądź chleb z pesto albo innym mazidłem, które sobie sama zrobiłam, kasza z jarzynami, zupa, surówka, kilo jabłek (kolacja – kilo jabłek – mój ideał).
Koniec, żadnej filozofii.
W zasadzie ostatnio jest faza dyniowa – a ile razy można pokazywać dynię w zupie, w jarzynach, w śniadaniu?
Ciast nie robię, bo nie jadam cukru, chyba że na występach gościnnych. Skoro nie robię to nie podam przepisów. Czekam na ksylitol, może wtedy coś się ruszy, ale wątpię. Użyję go do rzadko pitej kawy, kakao lub innych tego typu wynalazków.

Jako ciekawostkę podam, że ostatnio wydałam na samo jedzenie około 600 złotych miesięcznie. Zapisuję, bo staram się ogarnąć jakoś kwestię wydatków, które mi się rozjechały przez ostatnie pół roku walk o zdrowie. Dla jednych dużo, dla drugich niedużo, a dodam, że często kupuję produkty ekologiczne i ze specjalnych źródeł. Po prostu skupiłam się na kaszach i podstawowych najtańszych jarzynach. Nie szaleję z zielonymi sokami z ekologicznych warzyw czy innymi takimi finansowo-chłonnymi pomysłami.

Na koniec foto mojego śniadanka light.

owsiane

Śniadanie łasucha

A co ty jesz na śniadanie? Pyszne rzeczy! Nie musi to być wcale tradycyjna kromka chleba z serem albo zupa mleczna, może być to, piękne, apetyczne i pyszne.

Co my tu mamy?

Mamy kaszę jaglaną, banana, startą surową dynię, świeżą aronię, pestki dyni, cynamon, można posłodzić rodzynkami czy gruszką. Jemy powoli, nie spiesząc się, smakując kolejne cząstki, które dostają się nam pod podniebienia. Slow food.

jaglana z owocami02

Kaki

Czasem udaje mi się kupić po złotówce, bardzo dojrzale i słodziutkie. Dzisiaj śniadanie z kaki, dynią, mielonym siemieniem lnianym i sezamem, pestkami dyni, brązowym ryżem i aronią. Jest czas na kaki! I na dynię!

Ostatnio moje śniadania są właśnie takie, zielone szejki jem na kolację. albo w międzyczasie. Bo jako śniadanie dawały mi za mało kalorii.

kaki i dynia 02

Jesień ciągle w natarciu: dynia, pasternak i jabłko

DSC01892

Do garnuszka wrzucałam po kolei pokrojone w dużą kostkę – pasternak, dynię i jabłko. Kiedy ten pierwszy nieco zmiękł, wrzuciłam dynię (miałam dwa gatunki i jeden się szybko i ładnie rozpaćkał na sosik). Na koniec dodałam jabłuszko. Potraktowałam całość śladową ilością waniliowego smrodka i brązowego cukru. Pod spodem jaśminowy brązowy ryż. Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie, tak się ta pychota spieszyła do mojej paszczy.

Dyniowe imponderabilia

Oprócz dyni wrzucam do garnka to co jest w domu, np marchewkę, selera, ziemniaka, cebulę. Wcinam taki gar przez cały dzień z wielkim smakiem i nie udaje się zachować nawet odrobiny na następny.

Oprócz dyni wrzucam do garnka to co jest w domu, np marchewkę, selera, ziemniaka, cebulę. Wcinam taki gar przez cały dzień z wielkim smakiem i nie udaje się zachować nawet odrobiny na następny.

To jest gotowa zupka, której nie zmiksowałam, rozdziabdziałam jedynie 'rozdziabdrzywaczem' do kartofli, dodałam koperku (uwielbiam) i odrobinę oleju rzepakowego (z pierwszego tłoczenia na zimno, a jakże)

To jest gotowa zupka, której nie zmiksowałam, rozdziabdziałam jedynie ‚rozdziabdrzywaczem’ do kartofli, dodałam koperku (uwielbiam) i odrobinę oleju rzepakowego (z pierwszego tłoczenia na zimno, a jakże)

To jest zupka zmiksowana, mniam mniam, oczywiście z dużą bardzo kroplą oleju. Powiem wam, że nie za bardzo toleruje orzechy, po wielu bezowocnych próbach odpuściłam i wróciłam do olejów, dużo nie używam ale trochę lubię. Rzepakowy mi wybitnie pasuje ostatnio.

To jest zupka zmiksowana, mniam mniam, oczywiście z dużą bardzo kroplą oleju. Powiem wam, że nie za bardzo toleruje orzechy, po wielu bezowocnych próbach odpuściłam i wróciłam do olejów, dużo nie używam ale trochę lubię. Rzepakowy mi wybitnie pasuje ostatnio. Obok resztki werbeny, która dostałam w prezencie (podobno w Szwajcarzy lubią i dużo piją)

O werbenie jest TU.

Pataty i dynia czyli wywoływanie wiosennego słońca

Znacie pataty? Jak nie, to poznajcie. Są niesamowicie dobre, delikatne, słodkawe i szybko bardzo się gotują, moment i zrobione.

Na takiego patatka się niedawno skusiłam. Do niego dodałam dyńkę. Ponieważ słońce się schowało, deszcz muli i ogólnie zrobiło się nieobliczalnie słotnie i zimno, postanowiłam rozgrzać sobie wnętrzności. Dyńka nie jest tania ani spotykana za często o tej porze roku, ale od czasu do czasu mam ochotę sie popieścić się kulinarnie. Oto moja malutka dyńka w nowym ślicznym fotogenicznym sitku.

dynia02

Skoro jest patat i dynia, to może jeszcze coś? Wiem! Marchewka. Ma ładny kolor i dobrze podkręci wygląd potrawy. Dziennie zjadam około kilograma na surowo, jestem uzależniona, poświęciłam jedną do podgotowania, oczywiście przy okazji chrupiąc kilka surowych. Zwracam uwagę – mam nowy aparat fotograficzny, zmyślne maleństwo, którym można robić udane fotografie potraw, ale dopiero się go uczę. Marcheweczki w zbliżeniu 😀

march02

Potem jeszcze tylko kalafior. Żeby nie było nudno, bo się strasznie pomarańczowo zrobiło.

jarz03

Wlałam odrobinkę wody i udusiłam. Wody z gotowania zostało niewiele, odlałam ją do kubka i wystudzoną wypiłam po obiedzie – była słodka i bardzo smaczna. Jarzynki na koniec przyprawami: czosnek, pieprz, ostra papryka, kurkuma i kumin.

przypr

Jeszcze tylko pietruszka, dymka i gotowe. Pyszne. Akurat, jak na zamówienie wyszło słonko, po raz pierwszy od dosyć dawna, znaczy się – moje kulinarne czary podziałały.

patatyidynia02

Surówka z dyni i roszponki

Surówka ta była ewidentnie efektem małego przegladu lodówki, tzw resztkowa. Resztka brązowego ryżu ugotowanego poprzedniego dnia razem z czerwoną soją, resztka roszponki, mojej Królowej Ukochanej, i resztka dyni startej na tarce. Do tego sok z cytryny albo ocet winny, sól, pieprz, przyprawy wg uznania, byłam tym razem delikatna i nie zaimbirowałam nadmiernie.

Surówka ta była ewidentnie efektem małego przeglądu lodówki, tzw resztkowa. Resztka brązowego ryżu ugotowanego poprzedniego dnia razem z czerwoną soczewicą, resztka Roszponki, Mojej Królowej Ukochanej, i resztka surowej dyni startej na tarce. Do tego sok z cytryny albo ocet winny, sól, pieprz, przyprawy wg uznania, byłam tym razem delikatna, niezaczosnkowałam i nie zaimbirowałam nadmiernie.

Pakora masala i dynia

Teraz wymienię wszystkie składniki super zupki:

– pięć ziemniaczków ze skórką w dużą kostkę
– pięć marchewek w plasterkach
– posiekany kawałek kapusty pekińskiej (wielkość pięści)
– posiekane pół pęczka pietruszki (powiedzmy że to była ta łodyżkowa część. która mi została po pożarciu liści)
– jedna duża cebula w kawałeczkach
– na końcu trzy plasterki-księżyce małej dyńki w kostkę
– przyprawy, których nie pożałowałam: pieprz, lubczyk, pakora masala, kmin rzymski, kurkuma… potrawa była ostra
– odrobina soli
– pół puszki mleka kokosowego

Zupka była wybitna co orzekła komisja sprawdzająca, w której skład wchodziła moja wyrafinowana kulinarnie rodzina

Dynia i pakora masala

Dynia i pakora masala