Z jasiem

Fasolkę jasia uwielbiam i mogłabym jeść łychami bez niczego, i robię to bardzo często, zwłaszcza że ostatnio jest świeży na bazarze do kupienia i nie trzeba go moczyć dobę. Tu prostota: jaś, kasza gryczana posypana płatkami drożdżowymi, które mi jakoś wybitnie pasują do posypywania i posiekanym szczypiorkiem, i ogórek kiszony. Takie fasolki dobrze jest w czasie gotowania potraktować odrobiną sody oczyszczonej, skórka robi się mięciutka i mniej szaleje w jelitach.

DSC04103