Obiadowa klasyka

Nie wiem, czy to Święto Niepodległości tak mnie natchnęło, czy wizyta dziecięcia? W każdym razie poleciałam nieco zmodyfikowaną tradycją.

  • Kasza gryczana niepalona obficie potraktowana ziołami (lubczyk, koperek, bulion warzywny).
  • Kotleciki sojowe moczone przez kilka godzin we wrzątku i przyprawie do gyrosa, obtoczone przed smażeniem w panierce, a potem usmażone w oleju kokosowym.
  • Duszona kiszona kapusta (cebula + ziele angielskie + pieprz) z zasmażką (cebula + mąka + granulat sojowy, który świetnie udawał skwarko-mięso).
  • Ogórek kiszony.

Wszystkie kiszonki certyfikowane, bez poprawiania smaku, boskie autentyki.

Reklamy

Placek ziemniaczany pod bakłażanową kołderką

 

Posiekana i podsmażona na oleju kokosowym cebula + odsączony z soku (sól plus czas) pokrojony w drobną kostkę bakłażan + papryka + przecier pomidorowy lub pomidory + sól i pieprz wg uznania = troskliwie uduszone. Zrobiłam tego sporo i jem na różne sposoby: z bułką, ziemniakami, makaronem. Na dodatek nie pożałowałam suszonej ostrej papryki i za każdym razem kiedy jem dostaję kataru od ostrego smaku.

Ciasto na placki: tarte na tarce ziemniaki + cebula, łyżka mąki orkiszowej i łyżka mąki kartoflanej, sól i pieprz.

 

Portret placuszka w trakcie smażenia.

Efekt – placuszek z duszonym w pomidorkach i papryce bakłażanem

Kalafior i brokuł prosto z piekarnika

Kalafior, brokuł i marchewkę pokroiłam w cząstki i lekko podgotowałam na parze i jeszcze półtwarde wykąpałam w panierce.

Panierka: mąka orkiszowa, mąka gryczana, przyprawa do złocistego kurczaka, ew. kurkuma i imbir, jak kto woli. Można użyć gotowej bezglutenowej panierki jeśli komuś gluten przeszkadza).

Potem nakładam łyżką obtoczone ciastem kalafiorowe kwiatki na papier lub silikonową tackę i do piekarnika w 200 st. Piekę, aż pojawią się zdrowie rumiane kolorki.

Niektórzy smażą je w woku lub głębokiej patelni na roślinnym tłuszczu. Ja wolę postne kalafiorki.

Kolejny uniwersalny posiłek

U mnie nie ma śniadań, obiadów i kolacji. Każdy posiłek mogę spożyć o dowolnej porze i bardzo mi pasuje taka gastronomiczna wolność, to było śniadanie:
– buraki podgotowane na parze
– duża fasola ze słoika (gotowa)
– oliwki
– dip sporządzony trochę jak majonez z tofu, tyle że dodałam jarmużu i był  pikantny, zatem odpuściłam sobie sól, pierz itp

dip: tofu, czosnek, musztarda, woda, przyprawy -> blender

Jarzynki z nad pary

Tu mamy młode ziemniaki i brokuł ugotowane na parze.  Do tego dwie łyżki fasolki białej z puszki (lenistwo się uśmiechnęło), dymka, przyprawy (sól, papryka, pieprz cytrynowy) i gotowy sosik do sałatek odziedziczony po rodzinie, które pozbywała się zapasów z lodówki z powodu wyjazdu.

Sosik: Dressing sałatkowy Vinaigrette classic, zawartość: ocet winny, oliwa, przyprawy, zagęszczony moszcz winogronowy i trochę cudów w stylu przeciwutleniacz czy regulator kwasowości.

Niby prosta rzecz, ale niezwykle mi smakowała, dlatego ją tu umieściłam

Warzywna prostota z nad pary

Pod stertą bazylii i gęstą majonezową pierzynką zalegają jarzyny ugotowane nad parą: batat, burak i marchew plus przyprawy do smaku. To wszystko. Zaprawdę powiadam wam: szybkie to, smaczne i pożywne. Majonez zrobiłam wg znanego przepisu wcześniej i czekał w lodówce (tofu, cytryna, musztarda, olej, sól i pieprz => wszystko zmordowane w mikserze na gładką masę)

Smaczki dla dzieciaczków

To tylko niektóre smaczki z niegdysiejszego spotkania z dziećmi, czyli opowiadanie o tym, jakie oryginalne smaczki można wydobyć z produktów żywnościowych pochodzenia roślinnego, co by zadowolić dzieckowe brzuszki.

Na zdjęciu

  • wegański tatar
  • sałatka włoska
  • twarożek

Przepis na tatar wzięty z netu. Bazą jest chlebek ryżowy, przecier pomidorowy, olej, cebula, ogórek kiszony, ostra musztarda, przyprawy do smaku, na wierzchu majonez wegański. Rarytas, naprawdę. Pierwszy raz jadłam to w Lokal Vegan Bistro i się zakochałam. Mój był mniej tłusty i ostry w smaku. Generalnie pomysł wart pracy.

Sałatki włoskie przedstawiałam tu niejednokrotnie:
mojweganski.wordpress.com/2015/01/15/
i tu mojweganski.wordpress.com/2016/03/28/,
i tu mojweganski.wordpress.com/2015/12/25/.

Oraz twarożek z tofu: starta na drobno rzodkiewka, ogórek kiszony, dymka ew. cebulka, ocet jabłkowy, tofu, sojowy jogurt „naturalny”, przyprawy do smaku.

Zupne szaleństwo, czyli brukselka i pesto

Najpierw na szybko nieco mrożonej włoszczyzny w wiórkach. Wygodnictwo? Oj tak, wielka wygoda 🙂
Ale też, powiedzmy sobie szczerze, warzywka o tej porze albo są stare i nieco słabo zasobne w składniki odżywcze albo młode i mocno zasobne w chemiczne. Wybrałam mrożonkę. Do włoszczyzny dorzuciłam mrożoną brukselkę. Uwielbiam brukselkę i świeżą na ogól robię na parze. Nie mam świeżej. Tak powstała zupa brukselkowa. Dodałam też przypraw – warzywko, sól, pieprz, kminek, majeranek, papryka, chili. Oczywiście ukochany makaron, chociaż odrobinkę rureczek, i mleko kokosowe z puszki – kopiastą łychę.
Ugotowałam. Zjadłam. Wrażenie takie sobie.

To było wczoraj, a dzisiaj wyciągnęłam zupkę z lodówki i potraktowałam ją niesłodzonym mlekiem sojowym i sporą ilością pesto.
Pesto leży w lodówce, zrobiłam go za dużo i teraz dodaję do wszystkiego. Jest z pęczka bazylii, wielkiego ząbka czosnku, paczki namoczonych nerkowców, oliwy, dwóch łyżek płatków drożdżowych i przypraw. Wszystko zmiksowane, ale nie na gładką masę, lubię czuć w pesto grudki.

O rany. Boskość. Czysta najprawdziwsza boskość. Teraz to było śniadanie. Uwielbiam takie po godzinie ćwiczeń. Pożywne i smaczne.
Może to być obiad albo kolacja!

Fazy na makorony c.d.

Tu mamy makaron kokardki, na nim ułożyłam kilka łyżek warzyw (mrożonka) duszonych w przecierze pomidorowym z kawałkami pomidorów i z soczewicą. Przyprawy wg uznania (uwielbiam do soczewicy warzywko, słodką paprykę i liście limonki). Można dodać do gotowej potrawy parę kropel oliwy, ładnie podnosi smak. Można dodać przesmażoną na oleju kokosowym cebulkę, robi się przyjemnie słodkawe.

Faza na makarony

Tu mamy dwa rodzaje makaronów (resztki pomieszane z nowym nabytkiem), na makaronie spoczywają posiekane kiełki buraka, rukola, pomidorek i majonez domowej roboty, przepis na majonez jest na blogu. Oczywiście pieprz i sól standardowo. To jest typowy fast-food domowej roboty, jego realizacja trwa tyle co gotowanie makaronu.

Wytrawne ciasteczka przekąskowe

Farsz: rozgniecione lub starte na tarce tofu, suszona bazylia, świeża posiekana rukola, dymka, sól, pieprz, odrobina octu jabłkowego, śmietanka owsiana.

Ciasto francuskie z marketu pokrojone w prostokąty z zawiniętymi wokół farszu rogami – na kopertkę. Na wierzchu mielona słodka papryka. Polecam odrobinę chili. Chili zawsze dodaje szykownego pazurka. 150 st. plus trzy kwadranse  w piekarniku na papierze do pieczenia i gotowe.

„A to feler, westchnął seler” – czyli o selerowej surówce słowo

Dawno nie robiłam. Więc poszalałam, wielka micha wyszła. Składniki:
– cały seler
– dwie niewielkie marchewki
– cztery jabłka
– cebula z dymką
– odrobina oliwy
– spora garść rukoli
– sok z jednej cytryny
– sól, pieprz cytrynowy

Zetrzeć na tarce z małymi oczkami (cienkie wiórki) i wymieszać. Wyszło dosyć sporo. Pozostałość przegryza się w lodówce.