Koreczkowe przyjęcie

Napracowałam się i przygotowałam takie oto jedzonko. To był mały poczęstunek dla mięsożerców, których chciałam nieco skokietować moim weganizmem, pokazać, że bezmięsne jest smaczne i pożywne. Zrobiłam cztery talerze. Nie pytajcie, ile to trwało 😉

Wykorzystałam do nich wykałaczki, małe pomidorki, kolorową paprykę, oliwki, wegański żółty ser, wegańską szynkę, ostre i smaczne tofu z chili, chleb razowy, dymkę, liście bazylii z doniczki. Jak wyszło, to sami zobaczcie. Trochę nieostre te zdjęcia, ale nieco winka wypiłam i byłam nieco dysfunkcyjna, mam bardzo słabą głowę, ale szkoda mi było nie pokazać tego wyczynu. Kosztował mnie sporo pracy.

kor1

kor3

kor2

Obok malinki w syropie do herbatki i nieśmiertelne Oreo.

Reklamy

Impreza była

Impreza, jak to zwykle u mnie – zrzutkowa, tj każdy przyniósł co chciał. Ja zrobiłam gotowana kapuchę z cebulą, ziemniakami i kawałkami kotletów sojowych przyprawionymi przyprawą do wieprzowiny.  Oprócz tego była zupa z dyni i wyjątkowo udany, gładki jak masełko hummus. Pierwsi goście ogołocili garnki, ale tez przynieśli coś dobrego.

Był chlebek bezglutenowy, mięso” z seitanu. Były ciasta nabyte na stoisku Zielonego Talerza z Krakowa, czekolada gorzka, owoce. Większość nabyta przed chwilą na Vegamanii w Powiększeniu, bo akurat tego dnia takowa była. Nie lubię flesza, wiec jest jak jest, ale to niezaplanowany wcześniej dokument, więc ma prawo być poczyniony w biegu i naprędce.

Chlebek i hummus.

Chlebek i hummus.

Zielonotalerzowe ciasta

Zielonotalerzowe ciasta

Sejtan

Sejtan a’la pieczone mięcho

DSC02214

Chlebek bezglutenowy domowego wypieku