Owocowe głupkowate paszcze ;)

Takie paszcze mi się podobają. Idealne na przyjęcie, zwłaszcza dla dzieci.

Skład:
głowy i paszcze – 2 zielone jabłka
masło słonecznikowe albo orzechowe do przyklejenia oczek, zębów i ozorów
języczki – 2-3 truskawki wplasterkach
ząbki – pestki słonecznika
oczka – jabłko plus porzeczki albo jagody (borówek), oczka można tez zrobić z mieszanki cukru pudru, skrobi kukurydzianej, syropu.
To oddzielna bajka – bo można je zrobić również i z takich składników:
cukier puder – na oko, co by pasta wyszła
1 łyżeczka skrobia kukurydziana
1 łyżka syrop kukurydziany

2 łyżeczki roślinnego mleka
¼ łyżeczki ekstraktu z migdałów (lub ekstraktu z wanilii)

Wymieszać wszystkie składniki poza czekoladowymi drażetkami, potem rozsmarować na papierze do pieczenia albo folii i poukładać na nich czekoladowe krążki. Powinno dobę poleżeć i oczka gotowe, wyciąć.
mini czekoladowe niemleczne draże. Te czekoladki mnie gnębią bo wątpię czy uda się odpowiednie kupić więc polecam porzeczki.

Skład: jedna paszcza ma 40 kalorii, 1 g węglowodanów,  4 g cukru, 5 g sodu, 1 mg błonnik, 1,4 g białka

Źródło:
silly apple bites
how to make vegan googly eyes

Dlaczego kapusta czerwona nazywa się czerwona?

Nie wiem, ale kupiłam małą główkę ten niby czerwonej, posiekałam, ugotowałam na parze. Dodałam starte na tarce jabłko, ugotowaną cieciorkę, pół cebuli pokrojonej w drobniutka kosteczkę. Polałam to sokiem z jednej cytryny, łyżeczką oleju rzepakowego, miso, sól, pieprz i jem. Nie wiem czy uda mi się zatrzymać na jednej misce, zjadłabym kilka najchętniej 😀

Niech się nazywa, jak chce, byleby była.

DSC04389

 

Słowo o dowozie wapnia

Mówimy precz osteoporozie, osteopenii, wszelakim zmartwieniom o dowóz wapnia, że nam spadnie katastroficznie czy nie zrosną się połamane kości, kiedy odstawimy biały serek i mleczko. Nie! Mamy mak i niełuskany sezam. Maku jeszcze nie umiem wykorzystać w codziennych potyczkach kulinarnych, bo unikam cukru, ale może właśnie w połączeniu z melasą osiągnę jakieś sensowne rezultaty?

Oto lista produktów bogatych w wapń (podana jest ilość wapnia w 100 g produktu):

  • mak niebieski – 1266 mg
  • nasiona niełuskanego sezamu – 1000 mg
  • wodorosty Kombu – 800 mg
  • melasa Blackstrap – 685 mg
  • ser żółty – 682 mg
  • suszona trawa pszeniczna lub jęczmienna – 514 mg
  • sardynki – 433 mg
  • wodorosty Agar Agar – 400 mg
  • melasa z karobu 315 mg
  • wodorosty Nori – 260 mg
  • migdały – 239 mg
  • ziarno amarantusa – 222 mg
  • orzechy laskowe – 209 mg
  • figi suszone – 203 mg
  • pietruszka liście – 203 mg
  • biała fasola – 197 mg
  • len nasiona – 195 mg
  • orzechy laskowe – 189 mg
  • orzechy nerkowca – 186 mg
  • nasiona słonecznika – 174 mg
  • komosa ryżowa (Quinoa) – 141 mg
  • morele suszone – 139 mg
  • czarna fasola – 135 mg
  • pistacje – 135 mg
  • kapusta włoska – 134 mg
  • spirulina – 131 mg
  • słonecznik – 131 mg
  • jogurt – 121 mg
  • mleko – 120 mg
  • jarmuż – 117 mg
  • nasiona sezamu – 110 mg
  • brokuł – 100 mg
  • tofu – 100 mg
  • orzechy włoskie – 99 mg
  • boćwina – 97 mg

Jak widać melasa z karobu przebija wszystkie produkty, mleczne też. Ziarna karobu, schowane w długich strączkach zwanych „chlebem świętojańskim” są źródłem białka, magnezu, żelaza, wapna, węglowodanów i fosforu. Czyli togo, co potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowanie każdego organizmu ludzkiego, zwłaszcza dzieci, kobiet w ciąży, matek karmiących, osób osłabionych chorobami, czy ludzi w podeszłym wieku.

A tu dzienne zapotrzebowanie na wapń wg obecnie uznawanych norm wynosi (dla poszczególnych grup wiekowych):

  • dzieci – 800-1200 mg
  • młodzież – 1200 mg
  • dorośli – 1000 mg
  • kobiety w ciąży i karmiące – 1200 – 1500 mg
  • kobiety po menopauzie – 1500 mg
  • osoby po 65 roku życia 1200 – 1500 mg

Oto okazjonalne foto kaszki jaglanej posypanej zestruganym jabłuszkiem, dynią, pestkami dyni, zmielonym sezamem i złotym lnem, jagódkami amerykańskimi, cynamonem i łyżeczką melasy karobowej. Smak ma wytrawnie słodki, bardzo sympatycznie ubogaca smak potrawy. (Kiedy wyrobi się w sobie nawyk trzymania zawsze w domu w kilku słoiczkach rozmaitych ingrediencji, mamy zawsze gwarantowane pożywne, zdrowe i smaczne i śniadanie/obiad/kolację. Urozmaicenie wprowadzamy dodając różne dodatki, owoce czy nasionka,  zastępując czasem jaglankę owsianymi płatkami czy brązowym ryżem.)

Bazą u mnie jest mleko roślinne (ryżowe, migdałowe, jeśli akurat szalejecie z kasą i lubicie przetwory z kartonów) lub woda,

jaglanka z melasą

Źródła:
http://zdrowy-talerz.pl/
http://smaknatury.com.pl/
http://dziecisawazne.pl/

Owsiane śniadanie

Dla odmiany zamiast kaszy jaglanej, płatki owsiane plus:

roślinne mleko (sama woda też może być)
kilka posiekanych daktyli
dynia i jabłko w cieniutkich plasterkach
zmielony złoty len
płatki migdałów
cynamon

Ostatnio słabo się udzielam w fotografowaniu jedzonka, bo tak prawdę mówiąc jem ciągle to samo. Tj jest nieco inaczej, bo na śniadanie jest na ogół kaszka z owocami na mleku, zielony szejk tylko na 2. śniadanie albo na kolację, albo wcale.
Inne posiłki to na ogół maca bądź chleb z pesto albo innym mazidłem, które sobie sama zrobiłam, kasza z jarzynami, zupa, surówka, kilo jabłek (kolacja – kilo jabłek – mój ideał).
Koniec, żadnej filozofii.
W zasadzie ostatnio jest faza dyniowa – a ile razy można pokazywać dynię w zupie, w jarzynach, w śniadaniu?
Ciast nie robię, bo nie jadam cukru, chyba że na występach gościnnych. Skoro nie robię to nie podam przepisów. Czekam na ksylitol, może wtedy coś się ruszy, ale wątpię. Użyję go do rzadko pitej kawy, kakao lub innych tego typu wynalazków.

Jako ciekawostkę podam, że ostatnio wydałam na samo jedzenie około 600 złotych miesięcznie. Zapisuję, bo staram się ogarnąć jakoś kwestię wydatków, które mi się rozjechały przez ostatnie pół roku walk o zdrowie. Dla jednych dużo, dla drugich niedużo, a dodam, że często kupuję produkty ekologiczne i ze specjalnych źródeł. Po prostu skupiłam się na kaszach i podstawowych najtańszych jarzynach. Nie szaleję z zielonymi sokami z ekologicznych warzyw czy innymi takimi finansowo-chłonnymi pomysłami.

Na koniec foto mojego śniadanka light.

owsiane

Jesień ciągle w natarciu: dynia, pasternak i jabłko

DSC01892

Do garnuszka wrzucałam po kolei pokrojone w dużą kostkę – pasternak, dynię i jabłko. Kiedy ten pierwszy nieco zmiękł, wrzuciłam dynię (miałam dwa gatunki i jeden się szybko i ładnie rozpaćkał na sosik). Na koniec dodałam jabłuszko. Potraktowałam całość śladową ilością waniliowego smrodka i brązowego cukru. Pod spodem jaśminowy brązowy ryż. Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie, tak się ta pychota spieszyła do mojej paszczy.

Mięta na śniadanko?

Dzisiejsze odkrycie: spora garść świeżej mięty, duże jabłko, dwa banany i mleko ryżowe, wszystko miksuję. Można też zrobić z wodą.

Nie zrobiłam fotografii, poza smakowymi miętowymi atrakcjami nie ma się czym chwalić, taki sobie wizualnie, jasno-oliwkowy mus z paroma bąbelkami.  😉

Ale warto spróbować, jaki to ma smak!