Pikantnie i gorąco

Pataty ugotowałam na parze, kotlety sojowe namoczyłam w przyprawie do mięsa wołowego i wrzątku, a potem udusiłam z przecierem i podsmażoną cebulką. Nie żałowałam ostrych przypraw (chili i papryka). Udekorowane rukolą. Gorąco się robi od samego patrzenia 😉

Reklamy

Kotlety sojowe zrobione na duszone mięcho.

Fotka jest obiadkowa
– Gulasz sojowy: kotlety sojowe, najpierw namoczone w przyprawie do wieprzowiny, potem pociachane na mniejsze kawałki i uduszone w tej samej wodzie, plus marchewka w cieniutkich plasterkach, trzy małe cebulki, łyżeczka suszonego czosnku, natka pietruszki, pieprz, sól, resztka dyniowej zupki, która mi została z przedwczoraj, resztka pasty jarmużowej, która mi też została, za zagęszczenie jak zwykle czerwona soczewica i mąka z amarantusa, trochę mleka sojowego.
– Do tego ziemniaczki ugotowane z gotową przyprawą do ziemniaczków
– Surówka z sałaty rzymskiej, papryki, czosnku, octu winnego, oleju rzepakowego oraz przypraw wg uznania.

kotlety sojowe