Sałatka wiosenno optymistyczna

2016-04-21 13.18.54

Skład:

– pół długiego ogórka (123g), w delikatnych cieniutkich plaserkach
– garść rukoli (15g)
– ćwiartka dojrzałego awokado posiekanego w drobną kostkę (66g)
– nieco tofu czosnkowego (tego z misiem pandą) w postaci cienkich paseczków (43g)
– sok wyciśnięty z połowy cytryny
– sól
– pestki słonecznika (5g), zmieliłam je ale nie jest to obligatoryjne
– plaster marynowanej papryki, to już wybitnie tylko dla urody, stoi taki słój i ratuje mi estetyczne doznania od czasu do czasu (14g)

Można oddać dymki, ja zapomniałam, ale i tak było świetne.

Reklamy

Ogórkowo

Ogórek w plasterki, do tego awokado w kosteczkę, ząbek czosnku przeciśnięty przez wyciskarkę, ocet balsamiczny, czarna sól, koperek i opcjonalnie garść czarnych porzeczek. Borówki zresztą też pasują, i ogórek kiszony pasuje. Fotografia pochodzi w okresu porzeczkowego i porzeczki były o owym czasie w każdym moim posiłku. Można posypać pestkami słonecznika albo zmielonym siemieniem lnianym. Rozpaćkowujące się mięciutkie awokado z octem balsamicznym, tudzież sokiem z cytryny, robi boskość w każdym plasterku ogórka, nie tylko tym z porzeczką.

20150707_152200

Gazpacho

Jako, że jestem uzależniona od nauki hiszpańskiego i ciągle czegoś słucham, dzisiaj gazpacho – hiszpańska zupa wywodząca się z Andaluzji. Niedługo już będzie dużo owoców i jarzynek, takich całkiem-całkiem smacznych, więc można zaczynać.
Gazpacho w ciepły letni dzień jest boskie.

Skład na 4 osoby:

– kilo pomidorów (bez skórek)
– ogórek (obrany)
– mała papryka
– ząbek czosnku
– pół cebuli
– pół szklanki oliwy z oliwek (extra virgin)
– może być nawet stary kawałek chleba namoczony przez jakiś czas w wodzie, co by nie był twardy i następnie odciśnięty z wody
– ocet (winny, z jabłek lub balsamiczny) – 2 łyżki
– sól
– do miksowania można dodać kilka kostek lodu
– poza tym potrzebny jest nóż, ew. obieraczka i blender

Wszystko kroimy w kawałki, ładujemy do blendera, miksujemy i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, proste, pyszne i buenísimo 🙂
Jemy na zimno. Podajemy w miseczkach w towarzystwie pokrojonych świeżych warzyw. Można podać grzanki, orzechy lub oliwki.

Podobno z gazpacho w Hiszpanii jest tak jak z żurkiem w Polsce – w każdym domu wygląda i smakuje inaczej. Bywa pomarańczowe lub intensywnie czerwone, rzadkie lub gęste, kwaśne lub słodkawe, z kawałkami warzyw lub bez. Zawsze jest jednak lekkie, orzeźwiające i przede wszystkim zdrowe.

Inne odmiany gazpacho:

– salmorejo cordobes (prowincja Cordoba) – oparte głównie na pomidorach;
– porra antequerana (prowincja Málaga) – jest bardziej gęsta i zawiera sporo chleba;
– gazpacho tostado – podawane na ciepło, zawiera dodatek pomarańczy lub soku pomarańczowego;
– ajo blanco (wschodnia Andaluzja) – nie zawiera pomidorów, składa się m.in. z migdałów zmielonych z czosnkiem, oliwą i chlebem.

Guacamole

Tym razem gotowe ze sklepu. niestety, leń mnie dopadł i chcica. Dzisiaj rzuciłam się z zapałem na gotowce. Zatem: chrupki chlebek, guacamole, ogórek, wstążeczka papryczki, tej najsłodszej, najsmaczniejszej, cienkiej i podłużnej, która od niedawna pokazała się w sklepach. Poza tym odrobina czarnej soli i dymki, ewentualnie mielonego siemienia lnianego. Liście bazylii wdzięcznie spoczywają w obrębie kubków smakowych. Foto i do paszczy.

DSC04855

Kolejny dzień wiosny, kolejna surówka

Widać po moim blogu, jak się zmienia dieta autorki. Dawniej placuszki z kaszy gryczanej smażone na patelni na oleju, teraz idą same zielone rzeczy. Nic to że z marketu, może popryskane, myję je, ale jest na zielono. Do tej zieleni dodaję strączki, czasem coś gotowanego albo kaszę.

Dzisiaj: kilka dużych liści sałaty, szklanka groszku z zamrażalnika podgotowanego na parze, marchew zestrugana w makaroniki (która się moczyła dwie doby z occie winnym), dwa ogórki kiszone, 10 cm selera naciowego, kawałek wielkiego liścia żyworódki z mojego parapetu, ocet balsamiczny, jeden zielony ogórek, ćwierć cebuli, duża kropla oleju.

Ciemno, słońca nie ma, światło marne i zdjęcie zrobione na siłę drżącą głodną ręką 😉

wiosna

Ta mi wyjątkowo smakowała

Najpierw w cieniutkie plasterki zamieniłam zielonego ogórka. Potem to samo zrobiłam z 10 cm kawałkiem selera naciowego i połówką papryki. Wyjątkowo się do tego nadaje dobra obieraczka do jarzyn albo takie fajne urządzenie do skrobania na cienkie plasterki, które kopiłam na bazarze. Dalej była dymka, liść sałaty rzymskiej, sok z cytryny z rozbełtanym miso, ogórek kiszony w plasterkach, ćwiartka awokado. Wyjątkowa pycha. Naprawdę, co za smak.

DSC04721

Kocham mój brzuszek, a on kocha mnie

Wyraz naszej wzajemnej miłości w postaci kolacji: hummus „palce lizać” (i wcale nie kupowałam tahini, zmieliłam dobrze niełuskany sezam i do blendera go, i na dodatek mega ilość czosnku, jak to w zimie) plus ogórkowe „patyczki”. Hummus potraktowany został dla dodania rumieńców suszoną słodką papryką, a dla dodania głębokości spojrzenia – kroplą oliwy na środku.

DSC04406

Poza tym przeziębiłam się i lekko pokasłuję. Oto mój rządek ziółek na ten idiotyczny kaszel. Na czele tymianek oczywiście.

DSC04405