Słowo o dowozie wapnia

Mówimy precz osteoporozie, osteopenii, wszelakim zmartwieniom o dowóz wapnia, że nam spadnie katastroficznie czy nie zrosną się połamane kości, kiedy odstawimy biały serek i mleczko. Nie! Mamy mak i niełuskany sezam. Maku jeszcze nie umiem wykorzystać w codziennych potyczkach kulinarnych, bo unikam cukru, ale może właśnie w połączeniu z melasą osiągnę jakieś sensowne rezultaty?

Oto lista produktów bogatych w wapń (podana jest ilość wapnia w 100 g produktu):

  • mak niebieski – 1266 mg
  • nasiona niełuskanego sezamu – 1000 mg
  • wodorosty Kombu – 800 mg
  • melasa Blackstrap – 685 mg
  • ser żółty – 682 mg
  • suszona trawa pszeniczna lub jęczmienna – 514 mg
  • sardynki – 433 mg
  • wodorosty Agar Agar – 400 mg
  • melasa z karobu 315 mg
  • wodorosty Nori – 260 mg
  • migdały – 239 mg
  • ziarno amarantusa – 222 mg
  • orzechy laskowe – 209 mg
  • figi suszone – 203 mg
  • pietruszka liście – 203 mg
  • biała fasola – 197 mg
  • len nasiona – 195 mg
  • orzechy laskowe – 189 mg
  • orzechy nerkowca – 186 mg
  • nasiona słonecznika – 174 mg
  • komosa ryżowa (Quinoa) – 141 mg
  • morele suszone – 139 mg
  • czarna fasola – 135 mg
  • pistacje – 135 mg
  • kapusta włoska – 134 mg
  • spirulina – 131 mg
  • słonecznik – 131 mg
  • jogurt – 121 mg
  • mleko – 120 mg
  • jarmuż – 117 mg
  • nasiona sezamu – 110 mg
  • brokuł – 100 mg
  • tofu – 100 mg
  • orzechy włoskie – 99 mg
  • boćwina – 97 mg

Jak widać melasa z karobu przebija wszystkie produkty, mleczne też. Ziarna karobu, schowane w długich strączkach zwanych „chlebem świętojańskim” są źródłem białka, magnezu, żelaza, wapna, węglowodanów i fosforu. Czyli togo, co potrzebne jest do prawidłowego funkcjonowanie każdego organizmu ludzkiego, zwłaszcza dzieci, kobiet w ciąży, matek karmiących, osób osłabionych chorobami, czy ludzi w podeszłym wieku.

A tu dzienne zapotrzebowanie na wapń wg obecnie uznawanych norm wynosi (dla poszczególnych grup wiekowych):

  • dzieci – 800-1200 mg
  • młodzież – 1200 mg
  • dorośli – 1000 mg
  • kobiety w ciąży i karmiące – 1200 – 1500 mg
  • kobiety po menopauzie – 1500 mg
  • osoby po 65 roku życia 1200 – 1500 mg

Oto okazjonalne foto kaszki jaglanej posypanej zestruganym jabłuszkiem, dynią, pestkami dyni, zmielonym sezamem i złotym lnem, jagódkami amerykańskimi, cynamonem i łyżeczką melasy karobowej. Smak ma wytrawnie słodki, bardzo sympatycznie ubogaca smak potrawy. (Kiedy wyrobi się w sobie nawyk trzymania zawsze w domu w kilku słoiczkach rozmaitych ingrediencji, mamy zawsze gwarantowane pożywne, zdrowe i smaczne i śniadanie/obiad/kolację. Urozmaicenie wprowadzamy dodając różne dodatki, owoce czy nasionka,  zastępując czasem jaglankę owsianymi płatkami czy brązowym ryżem.)

Bazą u mnie jest mleko roślinne (ryżowe, migdałowe, jeśli akurat szalejecie z kasą i lubicie przetwory z kartonów) lub woda,

jaglanka z melasą

Źródła:
http://zdrowy-talerz.pl/
http://smaknatury.com.pl/
http://dziecisawazne.pl/

Reklamy

Osteoporoza

Oj, co ja się nasłuchalam. Moja mama i wszystkie jej cztery siostry wychowane na mleku i mlecznych produktach są przykładami jak to działa. Osteoporoza aż krzyczała. Potem moja koleżanka odwapniona po porodzie, z nadgarstkami dziurawymi jak pumeks, utyta jak mańka wstańka po bezskutecznym wypijaniu hektolitrów mleka.

Potem informacja, że nadmiar białka utrudnia przyswajanie wapnia. Nie pamietam skąd, chyba wykład w Centrum Zdrowia Dziecka o wynikach badań na temat wpływu diety wegańskiej na zdrowie dzieci, a może nie? Dowiedziałam się też, że zbyt duża ilość spożywanego białka zwiększa wydalanie wapnia z moczem.

O powszechnej nietolerancji laktozy już nie wspomnę.

Zaś ka­ze­ina bar­dzo sku­tecz­nie osa­dza się w naczyniach krwionośnych powodując ich zwiot­cze­nie i de­ge­ne­ra­cję, glu­ten zresztą podobnie.

Ok, w zasadzie nie będę tu rozwijać wątku mlecznego, to przy innej okazji. Mleko wyskoczyło mi w związku z osteoporozą, bo wiem, jakie były zalecenia medyczne parę lat temu i co się pisze na ten temat teraz. Internet pełen jest radosnych zaleceń, że trzeba pić dużo mleka i spożywać dużo mlekopochodnych, żeby przyswoić dużo wapnia. Pamiętam dokładnie, co mówili lekarze, kiedy zaawansowaną osteoporozę wykryto u mojej mamy.

Teraz spróbuje pożegnać się ostatecznie z mocno rozpowszechnionym mitem na temat mleka i wapnia.

Teraz fragment artykułu:

„(…) Na przykład najliczniejsze afrykańskie plemię Bantu ma najniższy wskaźnik zachorowalności na osteoporozę ze wszystkich ludów na świecie. Spożycie wapnia kształtuje się u nich na poziomie od 175 do 476 miligramów (wapnia) na dobę. Średnie spożycie wapnia w Japonii wynosi 540 miligramów na dobę. Jednak złamania kręgosłupa, do jakich dochodzi we wczesnym okresie po menopauzie tak częste w krajach Zachodu, są w niej prawie nieznane. Co więcej ich ilość jest w niej półtora razy mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych. To wszystko jest prawdą, podobnie jak to, że Japończycy szczycą się najdłuższą średnią (długością) życia ze wszystkich narodów na świecie. Badania mieszkańców Chin, Gambii, Cejlonu, Surinamu, Peru i innych krajów potwierdzają fakt, że mniejsze spożycie wapnia wiąże się z niższymi wskaźnikami zachorowań na osteoporozę. Antropolog Stanley Garn przez ponad pięćdziesiąt lat badał populacje ludzi pochodzącej Z Północnej i Centralnej Ameryki w celu stwierdzenia, czy przyjmowanie zwiększonych dawek wapnia powstrzymuje proces utraty tkanki kostnej. Jak się później okazało, nie przyniosły one żadnych konkretnych dowodów w tej sprawie. (…)”

Cała treść jest tu:  http://www.kontestator.eu. Artykuł jest genialny, porusza kwestie lansowania terapii zastępczej w kontekście osteoporozy i wielu przekłamań związanych z rynkiem farmaceutyków. Koniecznie przeczytać i przekazać znajomym. Nie nowy, ale warto zdać sobie sprawę, że rewelacje w nim odkryte są cały czas aktualne i warto śledzić ten wątek. Życie to dynamika i warto mieć oko na zawiłości farmaceutyczno – medialne.