Cukiniowa klasyka

Cukinia, pomidor – surowy i suszony wyjęty z pachnącej oliwy, dużo cebuli, dymka, papryka, ryż, marchew (tak naprawdę miałam z poprzedniego dnia nieco ryżu i marchwi obficie potraktowanych przyprawami i użyłam je w dzisiejszej potrawie), dużo curry, koperku, czosnek suszony, pieprz, sól, suszona papryka.

DSC05222

Faszerowane pieczarki

Trafiłam na niezwykłe pieczarki w warzywniaku obok. Były gigantyczne – ok. 9 cm średnicy. twarde i ciemniejsze od klasycznych. Kosztowały też nieco inaczej 😛
Umyłam je. Wycięłam im ogonki. Wzięłam cukiniową pychę z poprzedniego dnia i wypchałam im brzuszki tą pychą pomieszaną z posiekanymi ogonkami. Na wierzch położyłam resztkę sojowego majonezu własnej produkcji, który również służył mi wiernie poprzedniego dnia jako okrasa pomidorków. Całość posypałam koperkiem i wstawiłam na 20 minut do gorącego piekarnika. Podpiekłam. Po wyjęciu posoliłam asafoetidą (taki jest napis na opakowaniu), po „polskiemu” asafetyda. Jeśli ktoś nie ma, wystarczy sól. Można też potraktować całość czosnkiem, chili, curry, keczupem – czym kto chce i co kto lubi. Przyznam się – to było moje śniadanie 😀 Po takim śniadaniu jest się nasyconym długo.
Uwaga – tu było zero tłuszczu.
Całość zrobiłam bardzo szybko – ok pół godziny i w międzyczasie robiłam co innego. To jest mega szybka potrawa, kiedy ma się w domu resztki do zagospodarowania i chce się uniknąć powtarzalności, albo chce się pobawić w coś nowego. Myślę, że następnym razem wykorzystam tak bakłażana. Będzie foto! 😀

DSC05223

Cocina vegana casera

Ponieważ uczę się hiszpańskiego, to czytam, a ponieważ jestem weganką, czytam o wegańskim jedzeniu po hiszpańsku, a więc:
Ensalada variada de judías blancas con apio, pimiento rojo y verde, cebolla morada, brotes de soja, maíz, pipas de girasol sin salar ni freír, pasas, el jugo de un limón, aceite de oliva virgen extra, salsa de soja, albahaca y pimienta negra. Dejar enfriar en la nevera mínimo una hora antes de consumir 🙂
Po polsku:
Skład sałatki: biała fasola, seler (naciowy), czerwona i zielona papryka (co ja się naszukałam tej zielonej – nie było podobno na targu i nikt prawie tym nie handlował na bazarze), czerwona cebula (użyłam białej), soi (dałam tylko fasolę z puszki, soi zapomniałam zamoczyć wczoraj), kukurydza, kiełki słonecznika, bez soli lub smażenia, rodzynki, dip – sok z cytryny + oliwa extra virgin + sos sojowy (dodałam miso), bazylia i czarny pieprz. Pozostawiłam do schłodzenia w lodówce co najmniej godzinę przed jedzeniem 🙂
Oto mój kawałek Hiszpanii
DSC04928

Oszukiwany twarożek

To jest oszukiwany twarożek – rozgniecione tofu, mleko sojowe (jakie bądź, ryżowe też może być), sól, pieprz, dymka i ocet jabłkowy, można dodać też kiszony ogórek, i co bądź – co nam do twarożku potrzebne. Mnie się nie chciało, ponieważ to była szybka potrawa wygenerowana pod wpływem wielkiego głodu po powrocie do domu. Wrzuciłam tylko paprykę (prosto z Hiszpanii) i oliwki (prosto z Grecji), a obok chrupki chlebek (prosto z Polski) 😀

Całkowicie wystarczyło.

twarożek

Gazpacho

Jako, że jestem uzależniona od nauki hiszpańskiego i ciągle czegoś słucham, dzisiaj gazpacho – hiszpańska zupa wywodząca się z Andaluzji. Niedługo już będzie dużo owoców i jarzynek, takich całkiem-całkiem smacznych, więc można zaczynać.
Gazpacho w ciepły letni dzień jest boskie.

Skład na 4 osoby:

– kilo pomidorów (bez skórek)
– ogórek (obrany)
– mała papryka
– ząbek czosnku
– pół cebuli
– pół szklanki oliwy z oliwek (extra virgin)
– może być nawet stary kawałek chleba namoczony przez jakiś czas w wodzie, co by nie był twardy i następnie odciśnięty z wody
– ocet (winny, z jabłek lub balsamiczny) – 2 łyżki
– sól
– do miksowania można dodać kilka kostek lodu
– poza tym potrzebny jest nóż, ew. obieraczka i blender

Wszystko kroimy w kawałki, ładujemy do blendera, miksujemy i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, proste, pyszne i buenísimo 🙂
Jemy na zimno. Podajemy w miseczkach w towarzystwie pokrojonych świeżych warzyw. Można podać grzanki, orzechy lub oliwki.

Podobno z gazpacho w Hiszpanii jest tak jak z żurkiem w Polsce – w każdym domu wygląda i smakuje inaczej. Bywa pomarańczowe lub intensywnie czerwone, rzadkie lub gęste, kwaśne lub słodkawe, z kawałkami warzyw lub bez. Zawsze jest jednak lekkie, orzeźwiające i przede wszystkim zdrowe.

Inne odmiany gazpacho:

– salmorejo cordobes (prowincja Cordoba) – oparte głównie na pomidorach;
– porra antequerana (prowincja Málaga) – jest bardziej gęsta i zawiera sporo chleba;
– gazpacho tostado – podawane na ciepło, zawiera dodatek pomarańczy lub soku pomarańczowego;
– ajo blanco (wschodnia Andaluzja) – nie zawiera pomidorów, składa się m.in. z migdałów zmielonych z czosnkiem, oliwą i chlebem.

Z makaronem ryżowym

Ogólnie, jak widać, mam fazę na makarony. Tym razem się zainspirowałam jakimś przepisem z netu i przerobiłam go do swoich potrzeb.

DSC04876 (2)

Skład dipu:
marchewka
oliwki
sok z cytryny
łyżeczka miso
ząbek czosnku
ocet winny i woda
sezam niełuskany
resztka awokado (ok. 1/4)
sól i pieprz do smaku

wszystko zmiksowałam w blenderze

Skład sałatki
szklanka gotowanej cieciorki
ryżowy makaron, pokruszony, co by się nie plątał pod widelcem czy łyżką w nieskończoność
papryka słodka
chili
kapusta pekińska

Cała tajemnica smaków leży w umiejętnym dodaniu „ostrutek”, co by mdłe nie było.

DSC04883

Ta mi wyjątkowo smakowała

Najpierw w cieniutkie plasterki zamieniłam zielonego ogórka. Potem to samo zrobiłam z 10 cm kawałkiem selera naciowego i połówką papryki. Wyjątkowo się do tego nadaje dobra obieraczka do jarzyn albo takie fajne urządzenie do skrobania na cienkie plasterki, które kopiłam na bazarze. Dalej była dymka, liść sałaty rzymskiej, sok z cytryny z rozbełtanym miso, ogórek kiszony w plasterkach, ćwiartka awokado. Wyjątkowa pycha. Naprawdę, co za smak.

DSC04721

Sałatka na pierwszy dzień wiosny (to już jutro!)

Zrobiona po głodówce. Po głodówce gust mam prosty i niewymagający. Jem zwyczajnie bez przyprawowych szaleństw i dużo zieleniny.

Rzymska sałata + papryka + dymka + gotowany jaś + wyciśnięty czosnek + sok z cytryny + zamiast soki ogórek kiszony

Rzymska sałata + papryka + dymka + gotowany jaś + wyciśnięty czosnek + sok z cytryny + zamiast soki ogórek kiszony

Kapucha duszona na ostro

Można by rzec – meksikana. Dobra na zimę. Pyszna. Posiekałam resztę kapusty, coś ok. 1/4 niedużej główki, udusiłam z majerankiem, solą, pieprzem. Po pewnym czasie dodałam 1 posiekaną cebulkę, dwa duże ziemniaki w kostkach, pół posiekanej papryki, duży ząbek czosnku i 5-6 suszonych pomidorków z wyjętych oliwy. Z przypraw – chili, curry, asafetyda. Specjalnie kupiłam tofu żeby dodać, można dokroić kilka plasterków na talerz 🙂 Zapomniałam z łakomstwa, bo dobre wyszło.

DSC04480

Takim czymś się najem

Brokuł na parze, hummus, papryczka słodka, oliwki i dwie pity swojego wyrobu (mąka jaglana + gryczana + owsiana + sól + ksylitol + woda => i na patelnię). Przyznam się że utraciłam coś takiego jak podział na śniadanie, obiad i kolację. Wszystko mi jedno, jaka to pora dnia, byle by było lekko i nie zza dużo. Przed ćwiczeniami powinno być mega lekko. Dania z hummusem należą dla mnie do tych cięższych, sycących.

DSC04411

Kotlety sojowe zrobione na duszone mięcho.

Fotka jest obiadkowa
– Gulasz sojowy: kotlety sojowe, najpierw namoczone w przyprawie do wieprzowiny, potem pociachane na mniejsze kawałki i uduszone w tej samej wodzie, plus marchewka w cieniutkich plasterkach, trzy małe cebulki, łyżeczka suszonego czosnku, natka pietruszki, pieprz, sól, resztka dyniowej zupki, która mi została z przedwczoraj, resztka pasty jarmużowej, która mi też została, za zagęszczenie jak zwykle czerwona soczewica i mąka z amarantusa, trochę mleka sojowego.
– Do tego ziemniaczki ugotowane z gotową przyprawą do ziemniaczków
– Surówka z sałaty rzymskiej, papryki, czosnku, octu winnego, oleju rzepakowego oraz przypraw wg uznania.

kotlety sojowe

Pita z mąki owsianej

Pita – mąka owsiana, woda i sól, w proporcji dającej gęstość śmietanki. Hummus klasycznie – ciecierzyca, czosnek, cytryna, tahini, oliwa, ale też odrobina wywaru z jarzyn i mielone siemię lniane. Wybitne, zwłaszcza kiedy świeże i jeszcze ciepłe od dodanego wywaru z zupki. Niezapomniane doznania. Pita to u mnie codzienność. Piekę ją bez oliwy na wybranej patelni.

DSC01788

Papryka z kabaczkiem

Pokroiłam paprykę czerwoną i żółtą. Pokroiłam dużo cebuli (chyba ze dwie), do tego pietruszkę. Dorzuciłam lubczyku, majeranku i czosnku. Udusiłam. To wszystko pomieszałam z kabaczkiem na słodko-ostro, który okazał się dla mnie zbyt „gorący”.  Nie dałam rady, więc złagodziłam smak dodatkami, było pyszne.

Przepis na kabaczka na ostro słodko w innym czasie. Nie mam go, bo zostawił mi je niejaki F., a potem pojechał w siną dal. To był jego „przetwór”.

To był przykład twórczego wykorzystania niejadalnych przetworów. 🙂