Pasza optymalna

W skład owej paszy wchodzą:
żółta soczewica
kilka pasternaczków pociachanych w kostkę
dwie marchewki w plasterkach
dwa ziemniaczki w kostkę
cebula
kopiasta łycha mąki gryczanej

Do środka dorzuciłam curry, imbiru, soli, pieprzu, diabli pazur (pazurzę ostatnio często, w końcu to zima).
Na wierzch posypałam paszę zmielonym lnem i niełuskanym sezamem oraz koperkiem.
Jest duża dowolność w kwestii przyprawiania.
Udało mi się nie rozgotować tych jarzyn i użyć zębów w trakcie jedzenia, co mi się ostatnio coraz częściej – na szczęście – zdarza. Za to soczewica pięknie się rozpaprała i rozpanoszyła, trzeba ją często mieszać, bo bardzo przywiera do dna.

Potrawa uniwersalna, na każdą porę dnia, a również można ją zapuścić w pojemnik i zjeść poza domem, nie musi parzyć przy jedzeniu. Gęsta jest dosyć, więc mało się wylewa ze szczelnych pojemników. Gęstość ustalamy dowolnie.

W garze i w obłoku z pary

W garze i w obłoku z pary

Gotowe

Gotowe

Reklamy

Jesień ciągle w natarciu: dynia, pasternak i jabłko

DSC01892

Do garnuszka wrzucałam po kolei pokrojone w dużą kostkę – pasternak, dynię i jabłko. Kiedy ten pierwszy nieco zmiękł, wrzuciłam dynię (miałam dwa gatunki i jeden się szybko i ładnie rozpaćkał na sosik). Na koniec dodałam jabłuszko. Potraktowałam całość śladową ilością waniliowego smrodka i brązowego cukru. Pod spodem jaśminowy brązowy ryż. Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie, tak się ta pychota spieszyła do mojej paszczy.

Pasternakowo

Zupka jest klasyczna, tyle że bardzo lekko zmiksowana i posypana płatkami migdałów i koperkiem, zdaje się, że ze zmysłowości nadmiernej wrzuciłam tam tez kroplę złocistego oleju z lnu.

Skład: ziemniaki, marchewka, pasternak, cebulka, przyprawy.

DSC01832

Moja ulubiona wersja, bo z plackiem, chociaż tym razem bardziej zmiksowana (miałam fazę pasternakową i dopóki pan S. będzie ten pasternak sprzedawał faza będzie kwitła):

DSC01829