Pieróg dramatyczny

Moja koleżanka spełnia się w kuchni w nad wyraz wyrafinowany sposób. Co tam zwykłe jarzyny z pary. Pierogi!

Zainspirowawszy się, wzięłam ja zrobiłam kupkę mąki owsianej na blacie (innej nie miałam), zrobiłam w środku dziurkę – taki niby owsiany wulkan wyprodukowałam. I w ten wulkan nalałam wody, potem delikatnie wymieszałam, rozwałkowałam to walkiem i wyszedł placuszek. W ten oto placuszek włożyłam resztkę kapusty z pomidorami i cebulą onegdaj wyprodukowane.

Całość zwinęłam w duży pieróg i włożyłam do mocno rozgrzanego piekarnika.

Wyjęłam kiedy się pięknie zarumieniło. Popękał dramatycznie, więc ozdobiłam go przecierem pomidorowym i majonezem własnej produkcji.

Oto on: pieróg.

2017-01-17-18-15-37