Fazy na makorony c.d.

Tu mamy makaron kokardki, na nim ułożyłam kilka łyżek warzyw (mrożonka) duszonych w przecierze pomidorowym z kawałkami pomidorów i z soczewicą. Przyprawy wg uznania (uwielbiam do soczewicy warzywko, słodką paprykę i liście limonki). Można dodać do gotowej potrawy parę kropel oliwy, ładnie podnosi smak. Można dodać przesmażoną na oleju kokosowym cebulkę, robi się przyjemnie słodkawe.

Otwieramy sezon na młode ziemniaczki

Niby młode z Hiszpanii są już od dłuższego czasu w marketach, ale u mnie to się nie liczy. Liczą się nasze – tycie, malutkie, krajowe młode ziemniaczki posypane koperkiem, u mnie polane odrobiną oliwy. Jako dodatek wędzone tofu posypane czarną solą, sałatka z pomidorków (pomidorek plus dymka i ocet jabłkowy). Co prawda na pomidory czekam na ogól do lipca przynajmniej, ale pozwoliłam sobie dzisiaj na wiosenne szaleństwo. nawet truskawki kupiłam i zrobiłam szejka. Nie ma zdjęcia, bo aparat nie zdążył dobiec i już szejka nie było.

DSC05161

Gazpacho

Jako, że jestem uzależniona od nauki hiszpańskiego i ciągle czegoś słucham, dzisiaj gazpacho – hiszpańska zupa wywodząca się z Andaluzji. Niedługo już będzie dużo owoców i jarzynek, takich całkiem-całkiem smacznych, więc można zaczynać.
Gazpacho w ciepły letni dzień jest boskie.

Skład na 4 osoby:

– kilo pomidorów (bez skórek)
– ogórek (obrany)
– mała papryka
– ząbek czosnku
– pół cebuli
– pół szklanki oliwy z oliwek (extra virgin)
– może być nawet stary kawałek chleba namoczony przez jakiś czas w wodzie, co by nie był twardy i następnie odciśnięty z wody
– ocet (winny, z jabłek lub balsamiczny) – 2 łyżki
– sól
– do miksowania można dodać kilka kostek lodu
– poza tym potrzebny jest nóż, ew. obieraczka i blender

Wszystko kroimy w kawałki, ładujemy do blendera, miksujemy i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, proste, pyszne i buenísimo 🙂
Jemy na zimno. Podajemy w miseczkach w towarzystwie pokrojonych świeżych warzyw. Można podać grzanki, orzechy lub oliwki.

Podobno z gazpacho w Hiszpanii jest tak jak z żurkiem w Polsce – w każdym domu wygląda i smakuje inaczej. Bywa pomarańczowe lub intensywnie czerwone, rzadkie lub gęste, kwaśne lub słodkawe, z kawałkami warzyw lub bez. Zawsze jest jednak lekkie, orzeźwiające i przede wszystkim zdrowe.

Inne odmiany gazpacho:

– salmorejo cordobes (prowincja Cordoba) – oparte głównie na pomidorach;
– porra antequerana (prowincja Málaga) – jest bardziej gęsta i zawiera sporo chleba;
– gazpacho tostado – podawane na ciepło, zawiera dodatek pomarańczy lub soku pomarańczowego;
– ajo blanco (wschodnia Andaluzja) – nie zawiera pomidorów, składa się m.in. z migdałów zmielonych z czosnkiem, oliwą i chlebem.

Chłodnik z pomidorków

Kilka dojrzałych pysznych mięciutkich pomidorów, kilka ząbków czosnki, spora kostka cukinii, papryka – łyżeczka, gotowany brązowy ryż, garść bazylii, pieprz, sól, chili. Wszystko razem zblendowane. Można dodać oliwę, można dodać zamiast ryżu namoczoną bułkę, tak jak robią to Hiszpanie, można dodać ryż po zmiksowaniu, będzie w całości. Można nie dodawać i nic i zjeść 100% na surowo. Udekorowałam wstążkami czerwonej papryki i listkami bazylii. Jemy na zimno. Pycha.

DSC03217

Coś za mną biega. Patrzę, a to mazowiecka bruschetta ;)

Wczoraj chodziłam po sklepie i usilnie chciałam sobie kupić bułeczkę, dostałam ślinotoku na widok bruschetty w ładnych papierowych torebeczkach. Na co dzień nie jem pieczywka w ogóle, a tu taki numer. Wstawiłam soję na mleko, dzisiaj je zrobiłam, zalałam nim płatki owsiane, dodałam banana. Dalej męczy, ale już mniej, rozważam zrobienie sobie placuszków z kaszki a’la maca.

W końcu skoczyłam łakomie po ciabatki, ale nie było w sklepie, więc kupiłam przaśne mocno żytnie pieczywo, lata świetlne od ciabatek, ale oryginalne w smaku i mniej polepszaczy. Ukroiłam kromeczki, podpiekłam je w tosterze, wtarłam w nie czosnek, naoliwiłam, a potem poukładałam na niej kawałeczki pomidorowego miąższu obtoczonego oregano, solą, pieprzem. Mam akurat  świeżo kupione malutkie pyszne pomidorki cherry i liście bazylii na balkonie. Oliwki też mam.

DSC03287

Cd wariacji kapustnych

Kolejna szamka. Taki jest przynajmniej jeden posiłek w ciągu dnia. Zaczynam od szejka, potem zupa, czasem hummus, czy kaszka z owocami i między innymi sałatka, ostatnio takich tu trochę opublikowałam i będzie jeszcze więcej, bo u mnie każda jest inna. Uwielbiam.

A tu mix tych wszystkich dobrości, jakie zalegają w mojej lodowce: oliwki, kapusta, pomidorki...

A tu mix tych wszystkich dobrości, jakie zalegają w mojej lodowce: oliwki, kapusta (faza kapustna jest constans), resztki jakiejś rzymskiej sałaty też tu szaleją, pomidorki, szczypiorek, tofu (załapałam się na taniutkie tofu z Biedry) , sok z cytryny, nieco ryżu, przyprawy.

Kolorowo zaczyna być

Powiem szczerze, każdego roku przychodzi taki moment, że pomidory po okresie nasycenia i soczystości jesiennej przestają mi smakować. Wtedy kończę kupowanie ich. Cena zresztą też nie zachęca. Ale wczoraj pozwoliłam sobie na gest i zrobiłam sałatkę z hiszpańskich pomidorków. Klasyka: cebulka, jabłkowy ocet, sól, pieprz. Smaczne, zwłaszcza z czosnkowym szczypiorkiem, wcale nie są bez smaku.Wiem że to niepatriotyczne, ale tak mam.

DSC02744

Pataty

Nic specjalnego: gotowany w skórce patat, pomidorek malinowy, dymka, pietruszka, sok z cytryny, imbir, cynamon; obok ukradziona  w czasie spacerku gdzieś w kątku pod krzaczkami zaparzona świeżutka mięta i sok z kiszonych buraków, ostatnio nałogowo go spożywam na zmianę z sokiem z kiszonej kapusty i z kiszoną kapustą. Jest faza na kiszone. 🙂

pataty

Pomidorki jeszcze są

Ładnie wyglądają te żółte jajkowate pomidorki

Ładnie wyglądają te żółte jajkowate pomidorki

Teraz zgaduj zgadula, co było w tej sałatce. Ano pomidorki, dymka i sałata, ale taka niezwykła, z fioletowymi obrazkami na liściach, a w smaku przypominała cykorię. Poza tym być może tahini albo oliwa, co by złagodzić ostrutę salaty. Robię zdjęcia i przechowuję na dysku a potem nie pamiętam co tam w środku było. Pewnie jeszcze pieprz i sól.

Umieściłam je tu, co by sobie przypomnieć te cudne słoneczne pomidorki. Jak ja je lubię!

Sałatka toskańska koleżanki Zenn

Zenn jest łaskawa, pracowita i wydajna. Oto sałatka dla zajadających gluten bez uszczerbku dla zdrowia. Wygląda pięknie, bo Zenn pitrasi piękne fotografie, nie tylko posiłki. Czym by ten chlebek zastąpić, co by nie było glutenu? Myślę, myślę i wymyślić nie potrafię.

„Ciapatę (lub jakiekolwiek inne pieczywo) rwiemy na nierówne kawałki. Doprawiamy oregano, nasionami kopru włoskiego, posiekanym rozmarynem, czosnkiem i oliwą (trzeba wszystko dobrze wymieszać ręką). Pieczemy w piekarniku aż pieczywo się zarumieni. W tym czasie przygotowujemy pomidory: najlepiej różne, kolorowe. Pokrojone pomidory mieszamy z oliwą, octem balsamicznym, posiekanymi kaparami, czosnkiem i posiekaną bazylią i rukolą, solimy i pieprzymy. Dodajemy upieczone pieczywo i gotowe.”

Stosowne foto:

Porwana na kawalki ciapata - fot. Zenn

Porwana na kawałki ciapata – fot. Zenn

Kolorowe pomidory - fot. Zenn

Kolorowe pomidory – fot. Zenn

Gotowe - fot. Zenn

Gotowe – fot. Zenn

Sezon na pomidory trwa

pomidory

pomidory

Oto moja ulubiona obecnie potrawa.
Chlebek ryżowy bezglutenowy z pasztetem sojowym o smaku pomidorowym.
Pomidory + cebula+ roszponka + ciecierzyca + szczypiorek + koperek + mielone siemię lniane + sól i pieprz + ocet winny.

Korzystam z obecnej pory roku i szaleję pomidorowo. Kwestia pasztecika jest chwilowa. Na ogół ich nie kupuję, bo unikam wrzucania w siebie przemysłowych produktów, ale moja silna wola bywa nadwątlona, że sobie porymuję z lekka. No i kupiłam go a teraz zjadam.

Podobnie nieoczekiwanie kupiłam mleko ryżowe i zrobiłam z nim niedawno płatki owsiane z suszonymi śliwkami.

Szaleństwo owocowo jarzynowe jest wspaniałą rzeczą, za to kocham późne lato i wczesną jesień.

Wredny ogórek napadający na witaminę C

Właściwie to nie ogórek. To takie coś, co siedzi w ogórku, czyli enzym askorbinowy. Teraz wiem, dlaczego nigdy nie smakowała mi sałatka z pomidorów i ogórków. Nie znoszę do dzisiaj i jeśli jem, to tylko przez grzeczność. Ale ponieważ z zasady nie jestem grzeczna a raczej hedonistyczna, więc nie jem.

Św. Jadwiga Śląska umarła w wieku 63 lat, jak doczytałam, i przez 40 lat była wegetarianką, bo się umartwiała. Podobno tak długie życie  w tamtych czasach to wielka rzadkość. Jej pokuta była wielka – „do cierpień osobistych i rodzinnych zaczęła więc dodawać własne pokuty: posty, biczowania, włosiennicę i czuwania nocne. Przez 40 lat spożywała pokarm tylko dwa razy dziennie i to bez mięsa i nabiału” (źródło)
Nie zostanę świętą, nie umartwiam się, na dodatek jestem hedonistką – z upodobaniem nie jem mięsa, a także mleka i jajek.

Teraz będzie znowu o ogórku. Z badań wynika, że nawet niewielka ilość tego wrednego składnika – enzymu askorbinowego (zawarta w jednej łyżeczce soku z ogórków) niszczy całą witaminę C z aż trzech litrów soku z pomidorów.

Teraz już wiemy i nie jemy ogórków z jarzynami, które mają witaminę C:

Zawartość witaminy C w 100 g części jadalnych wybranych produktów

Nazwa produktu Witamina C (w mg)
Źródła bogate
Porzeczka czarna 183
Papryka czerwona 144
Brukselka 94
Papryka zielona 91
Kalafior 69
Szpinak 68
Truskawki 66
Poziomki 60
Kiwi 59
Cytryny 50
Pomarańcze 49
Porzeczka czerwona 46
Podstawowe źródła w naszym pożywieniu
Kapusta czerwona 54
Kapusta biała 48
Pomidory 23
Kapusta kwaszona 16
Ziemniaki wczesne 16
Ziemniaki późne 11
Źródła ubogie
Jabłka 9
Ogórki 8
Cebula 6
Gruszki 5
Śliwki 5

Dla ciastojadów

Tu jest link do bloga dla lubiących piec wegańskie ciasta: http://gotujinaczej.wordpress.com/

Fajne eksperymenty i fajne przepisy, więc… Wiem, że wiele osób lubi. Weganizm weganizmem, zdrowe żarcie zdrowym żarciem, ale co to szkodzi sobie połasuchować, zwlaszcza od świeta, i to jest świnto racja.

Szczerze? Boje się tam zaglądać, jeszcze się skuszę.
Jestem łakomczuchem i zwykła konsumpcja ciast przeradzała się u mnie w wyżerę, a potem miałam kryzys żołądkowy i kaca. Więc już się za to nie biorę.

Unikam glutenu. Potrzeby słodyczowe zaspokajam na ogół suszkami albo owocami. Wystarczy.
Czasem miewam chcice, ale się trzymam.
Obecnie – przyznaję szczerze karmię się szejkami, a na obiady ciągle robię sobie wypasione sałatki z pomidorami, piramidy pomidorków z sałatą i czym się da. Mam taka fazę i nic na to nie poradzę. Pomidory się skończą za jakiś czas a zimowych nie lubię.
Może wrzucę tu zdjęcie, ale wydawało mi się, że foto z pomidorami to jest straszny banał. Ale chyba nie mam racji, pomidory mają ładny kolor i fajnie jest na nie popatrzeć.
Wczoraj wykorzystałam samochód kolegi i zrobiłam sobie wielkie zakupy, mam trzy rodzaje sałat w lodówce i zrobię sobie dzisiaj sałatkę ze wszystkich plus pomidorki.
Miłego słonecznego i nie upalnego dnia (a taki się zapowiada)