W zasadzie nie na temat

Nie jest to temat kulinarny, ale tak mnie pobudził do działania, że nie mogłam się oprzeć przed rozreklamowaniem go. Ostatnio zaniemogłam po moich szalonych podróżach i nie bardzo miałam ochotę lecieć do sklepu po proszek do prania, a było co prać. Użyłam zatem octu, roślinnego mydełka w płynie do rąk, proszku do zmiękczania wody, boraksu, sody oczyszczonej i kilkunastu kropel olejku herbacianego jako składników naprędce sporządzonego proszku do prania. Zadziałało! A jak cudnie pachnie w pokoju, w którym rozwiesiłam pranie! Zatem już dzisiaj złożyłam zamówienie na inne składniki i moje pranie będzie pachniało tak, jak zechcę. Informacje pozyskałam stąd:
7 przepisów na proszki do prania

Pomijając fakt, że nie nasączamy odzieży czy pościeli masą zbędnych i drażniących chemicznych składników, koszt prania ekstremalnie tanieje (czterokrotnie!).

Okolicznościowa ilustracja fotograficzna.