Wiosenna kapustka

Malutka kapusta, ziele angielskie, liść laurowy, jarzynka, majeranek, czosnek suszony, papryka suszona, oregano świeże, koperek (dużo), bazylia, pieprz, sól, pomidory krojone z puszki (3/4 puszki) , młode ziemniaki – 5 szt., dymka, czerwona soczewica. Dodałam też ze dwie trzy – łyżki mleka kokosowego. Czyli jednogarnkowy wszystkoizm.

Reklamy

Faza na drożdżowe bułeczki

No tak, ostatnio rzadko piszę, bo nie lubię się powtarzać, ale dzisiaj zrobiłam takie dobre bułeczki, że nie dało rady się nie pochwalić. Oto one:

Opis: rano wstawiam w misce drożdże z mąką i odrobiną cukru. Wychodzę na spacer z psem. Kiedy wracam, już jest tego sporo, więc dodaję co mam np różne mąki, otręby, siemię lniane albo sezam, płatki owsiane, sól, wodę – rzecz jasna, raz dodałam mrożone czarne porzeczki (pycha była).

Wymiętoszę, robię kulko-placki i wstawiam na małą temperaturę do piecyka. Po tym, jak trochę urosną, podkręcam do 200 st i po kwadransie czy 20 min są. Wyjmuję, kiedy mają lekko brązowe plecki, smaczne jedzone od razu. Potem trochę tracą na atrakcyjności, ale zawsze mogę zrobić z nich grzanki w tosterze. I tak codziennie.

Do tego sałatka (tofu, pomidory, dymka, koperek, ocet winny, przyprawy, oliwki)

Tofu i buraczki

Sałatka jest z gotowanych buraczków. Starłam je na tarce, dodałam tarte jabłko, sok z cytryny, dymkę, pieprz, sól i kiełki. Już nie pamiętam jakie, chyba rzodkiewki.

Tofu pokroiłam w plasterki, obficie posypałam przyprawą do złocistego kurczaka. Można też potraktować je warzywkiem w proszku i przyprawą do skrzydełek, jest duża dowolność. Potem się to smaży w wysokiej temperaturze.

Ryż klasycznie, brązowy z odrobiną przyprawy albo tylko z warzywkiem.

 

Dzisiaj obiad „wszystko i szybko”

Obiad „wszystko i szybko” powstał w trakcie ataku silnego głodu ze wszystkiego, co miałam pod ręką:

  • połówka tofu usmażona na oleju
  • garść mrożonej włoszczyzny (wiórki)
  • kilka kwiatków blanszowanego brokuła
  • kilka kawałków suszonego pomidorka pokrojonego w paski
  • duża łyżka marynaty ‚papryka-zioła’
  • łyżka soczewicy (miałam nieco zamrożonej na czarną godzinę i odłupałam)

Całość udusiłam (wrzuciłam wszystkie rzeczy na patelnię do usmażonego na złoto tofu) w oleju i odrobinie wody z brokuła, po czym podałam z miksem sałat, dymką i oliwkami (żeby ładnie wyglądało).

Tu jest foto marynaty, która ratuje mi tyłek w awaryjnej sytuacji

marynata_slodka_papryka_opis_new2_0ad6d1f6

A tu mój obiadek

obiad

Przyznam się, że wracając do domu kupiłam sałatę, brokuła i marynatę. Reszta zalegała w domu. Zrobienie tego posiłku zajęło mi 15  minut.

Obiadowa klasyka

Nie wiem, czy to Święto Niepodległości tak mnie natchnęło, czy wizyta dziecięcia? W każdym razie poleciałam nieco zmodyfikowaną tradycją.

  • Kasza gryczana niepalona obficie potraktowana ziołami (lubczyk, koperek, bulion warzywny).
  • Kotleciki sojowe moczone przez kilka godzin we wrzątku i przyprawie do gyrosa, obtoczone przed smażeniem w panierce, a potem usmażone w oleju kokosowym.
  • Duszona kiszona kapusta (cebula + ziele angielskie + pieprz) z zasmażką (cebula + mąka + granulat sojowy, który świetnie udawał skwarko-mięso).
  • Ogórek kiszony.

Wszystkie kiszonki certyfikowane, bez poprawiania smaku, boskie autentyki.

Placek ziemniaczany pod bakłażanową kołderką

 

Posiekana i podsmażona na oleju kokosowym cebula + odsączony z soku (sól plus czas) pokrojony w drobną kostkę bakłażan + papryka + przecier pomidorowy lub pomidory + sól i pieprz wg uznania = troskliwie uduszone. Zrobiłam tego sporo i jem na różne sposoby: z bułką, ziemniakami, makaronem. Na dodatek nie pożałowałam suszonej ostrej papryki i za każdym razem kiedy jem dostaję kataru od ostrego smaku.

Ciasto na placki: tarte na tarce ziemniaki + cebula, łyżka mąki orkiszowej i łyżka mąki kartoflanej, sól i pieprz.

 

Portret placuszka w trakcie smażenia.

Efekt – placuszek z duszonym w pomidorkach i papryce bakłażanem

Kalafior i brokuł prosto z piekarnika

Kalafior, brokuł i marchewkę pokroiłam w cząstki i lekko podgotowałam na parze i jeszcze półtwarde wykąpałam w panierce.

Panierka: mąka orkiszowa, mąka gryczana, przyprawa do złocistego kurczaka, ew. kurkuma i imbir, jak kto woli. Można użyć gotowej bezglutenowej panierki jeśli komuś gluten przeszkadza).

Potem nakładam łyżką obtoczone ciastem kalafiorowe kwiatki na papier lub silikonową tackę i do piekarnika w 200 st. Piekę, aż pojawią się zdrowie rumiane kolorki.

Niektórzy smażą je w woku lub głębokiej patelni na roślinnym tłuszczu. Ja wolę postne kalafiorki.

Kolejny uniwersalny posiłek

U mnie nie ma śniadań, obiadów i kolacji. Każdy posiłek mogę spożyć o dowolnej porze i bardzo mi pasuje taka gastronomiczna wolność, to było śniadanie:
– buraki podgotowane na parze
– duża fasola ze słoika (gotowa)
– oliwki
– dip sporządzony trochę jak majonez z tofu, tyle że dodałam jarmużu i był  pikantny, zatem odpuściłam sobie sól, pierz itp

dip: tofu, czosnek, musztarda, woda, przyprawy -> blender

Kanapeczki bez chleba

Upieczone w piekarniku/opiekaczu/na.patelni plasterki batata. Na nim twarożek, klasyczny z tofu, czyli: tofu, bazylia, dymka, rzodkiewka, koperek, ogóreczek kiszony, sok z cytryny lub ocet winny, przyprawy do smaku.

Możliwości udekorowania batatowych kromeczek jest bez liku, można się twórczo realizować.

Warzywna prostota z nad pary

Pod stertą bazylii i gęstą majonezową pierzynką zalegają jarzyny ugotowane nad parą: batat, burak i marchew plus przyprawy do smaku. To wszystko. Zaprawdę powiadam wam: szybkie to, smaczne i pożywne. Majonez zrobiłam wg znanego przepisu wcześniej i czekał w lodówce (tofu, cytryna, musztarda, olej, sól i pieprz => wszystko zmordowane w mikserze na gładką masę)

Smaczki dla dzieciaczków

To tylko niektóre smaczki z niegdysiejszego spotkania z dziećmi, czyli opowiadanie o tym, jakie oryginalne smaczki można wydobyć z produktów żywnościowych pochodzenia roślinnego, co by zadowolić dzieckowe brzuszki.

Na zdjęciu

  • wegański tatar
  • sałatka włoska
  • twarożek

Przepis na tatar wzięty z netu. Bazą jest chlebek ryżowy, przecier pomidorowy, olej, cebula, ogórek kiszony, ostra musztarda, przyprawy do smaku, na wierzchu majonez wegański. Rarytas, naprawdę. Pierwszy raz jadłam to w Lokal Vegan Bistro i się zakochałam. Mój był mniej tłusty i ostry w smaku. Generalnie pomysł wart pracy.

Sałatki włoskie przedstawiałam tu niejednokrotnie:
mojweganski.wordpress.com/2015/01/15/
i tu mojweganski.wordpress.com/2016/03/28/,
i tu mojweganski.wordpress.com/2015/12/25/.

Oraz twarożek z tofu: starta na drobno rzodkiewka, ogórek kiszony, dymka ew. cebulka, ocet jabłkowy, tofu, sojowy jogurt „naturalny”, przyprawy do smaku.

Zupne szaleństwo, czyli brukselka i pesto

Najpierw na szybko nieco mrożonej włoszczyzny w wiórkach. Wygodnictwo? Oj tak, wielka wygoda 🙂
Ale też, powiedzmy sobie szczerze, warzywka o tej porze albo są stare i nieco słabo zasobne w składniki odżywcze albo młode i mocno zasobne w chemiczne. Wybrałam mrożonkę. Do włoszczyzny dorzuciłam mrożoną brukselkę. Uwielbiam brukselkę i świeżą na ogól robię na parze. Nie mam świeżej. Tak powstała zupa brukselkowa. Dodałam też przypraw – warzywko, sól, pieprz, kminek, majeranek, papryka, chili. Oczywiście ukochany makaron, chociaż odrobinkę rureczek, i mleko kokosowe z puszki – kopiastą łychę.
Ugotowałam. Zjadłam. Wrażenie takie sobie.

To było wczoraj, a dzisiaj wyciągnęłam zupkę z lodówki i potraktowałam ją niesłodzonym mlekiem sojowym i sporą ilością pesto.
Pesto leży w lodówce, zrobiłam go za dużo i teraz dodaję do wszystkiego. Jest z pęczka bazylii, wielkiego ząbka czosnku, paczki namoczonych nerkowców, oliwy, dwóch łyżek płatków drożdżowych i przypraw. Wszystko zmiksowane, ale nie na gładką masę, lubię czuć w pesto grudki.

O rany. Boskość. Czysta najprawdziwsza boskość. Teraz to było śniadanie. Uwielbiam takie po godzinie ćwiczeń. Pożywne i smaczne.
Może to być obiad albo kolacja!

Bakłażan w ramionach makaronu

Polubiłam. Niestety, trzeba lekko podsmażyć, najlepiej z cebulką. Piszę, niestety, bo unikam takich procedur. Lepiej jest upiec w piekarniku, jest mniej tłuste – każdy zrobi jak lubi. Tak czy siak, potem to mieszam z cebulką, podduszam na wolnym ogniu i nakładam na makaron (tu świderki). Jeśli doda się w trakcie duszenia pieprzu, soli, lubczyk, warzywko, paprykę, a może nawet chili, robi się bardzo ciekawie.
Jest to oczywiście makaronowej obsesji ciąg dalszy, tyle że teraz mniej kładę na talerz, co by się nie zamienić w taki prostopadłościowy świderek 😉
Kupiłam niedawno bardzo smaczny makaron z mąki orkiszowej. Na wierzch chlapnęłam łyżkę sosu pomidorowego: przecier, cebula, marchewka, bazylia, oliwa, sól, proporcje dowolne. Osobiście lubię dużo bazylii. Wszystko razem posypałam kiełkami buraka. Uwielbiam je, bo nie dość że delikatnie przypominają mi życzliwy smak buraczka, to ładnie wyglądają z tymi swoimi czerwonymi wąsikami.

Fazy na makorony c.d.

Tu mamy makaron kokardki, na nim ułożyłam kilka łyżek warzyw (mrożonka) duszonych w przecierze pomidorowym z kawałkami pomidorów i z soczewicą. Przyprawy wg uznania (uwielbiam do soczewicy warzywko, słodką paprykę i liście limonki). Można dodać do gotowej potrawy parę kropel oliwy, ładnie podnosi smak. Można dodać przesmażoną na oleju kokosowym cebulkę, robi się przyjemnie słodkawe.

Faza na makarony

Tu mamy dwa rodzaje makaronów (resztki pomieszane z nowym nabytkiem), na makaronie spoczywają posiekane kiełki buraka, rukola, pomidorek i majonez domowej roboty, przepis na majonez jest na blogu. Oczywiście pieprz i sól standardowo. To jest typowy fast-food domowej roboty, jego realizacja trwa tyle co gotowanie makaronu.

Roślinne mleko w czterech odsłonach

Słonecznikowe:
– filiżanka słonecznikowych ziaren (150g),
– 700 ml wody,
– dwie łyżki „słodziwa” wg uznania,
– łyżeczka wanilii (opcjonalnie),
– szczypta soli.
Pestki zalej wodą i moczyć przez 8 godzin z odrobina soli. Odsącz i same pestki wrzuć do blendera z 700 ml wody. Zmiksuj bardzo dokładnie na najwyższych obrotach. Do tej operacji trzeba mieć naprawdę dobry blender tj taki, który robi gładką zupę z każdych pestek. Potem przecedź używając mocnej tkaniny. Posłódź ewetualnie dodaj wanilii.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/sunflower-seed-vanilla-milk)

Dyniowo-marchewkowe::
– filiżanka (130g) pestek dyni
– 700 ml wody (trzy filiżanki)
– dwie marchewki
– kostka imbiru
– łyżka cynamonu
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– szczypta soli
Zamoczyć pestki w wodzie na 8 godzin ze szczypta soli. Potem odsączyć wodę, a pestki zmiksować z marchewka, imbirem i daktylami. Wyciśnij mleko ze zmiksowanej papki. Posłódź, trzymaj do 3 dni w lodówce.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/pumpkin-seed-carrot-ginger-milk)

Konopno – czekoladowe:
– filiżanka ziaren konopnych
– 700 ml wody
– dwie łyżki kakao
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– 1 łyżeczka wanilii
– szczypta soli
Przygotowanie – zblendować. Nie trzeba moczyć 8 godzin, cała robota to 10 minut. Może leżeć w lodówce 3 dni.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/hemp-seed-cacao-chocolate-milk)

Sezamowo cynamonowe:
– filiżanka ziaren sezamu
– 700 ml wody
– 3-6 daktyli (bez pestek)
– łyżeczka cynamonu
– łyżeczka wanilii
– szczypta soli
Przygotowanie analogiczne jak w przypadku słonecznikowych – moczyć 8 godzin, zblendować i przyprawić.
(http://www.nestandglow.com/healthy-recipes/sesame-seed-cinnamon-milk)

Masę można użyć do przygotowania pysznych ciasteczek, muffinek, ciast itp

Filmik:

Źródło: http://www.nestandglow.com/healthy-food/seed-milk-4-ways-nut-free

Wytrawne ciasteczka przekąskowe

Farsz: rozgniecione lub starte na tarce tofu, suszona bazylia, świeża posiekana rukola, dymka, sól, pieprz, odrobina octu jabłkowego, śmietanka owsiana.

Ciasto francuskie z marketu pokrojone w prostokąty z zawiniętymi wokół farszu rogami – na kopertkę. Na wierzchu mielona słodka papryka. Polecam odrobinę chili. Chili zawsze dodaje szykownego pazurka. 150 st. plus trzy kwadranse  w piekarniku na papierze do pieczenia i gotowe.