Odkrywszy nową przyprawę

Nowa przyprawa zabarwiła rozgniecione tofu i dała dziwny papkowaty produkt, którą to papką udekorowałam snopek rukoli i makaron orkiszowy wstążki. Pycha. Przyprawa składała się z suszonych pomidorów, czosnku, pieprzu, soli… Nieoczekiwane spotkanie w pobliskim sklepie poskutkowało smacznym kulinarnym eksperymentem.

 

Reklamy

Razowy żytni makaron

Skład: żytni razowy makaron  (gigantyczne muszelki – lubię takie potwory, jak z oceanu), pomidorki suszone wyłowione z oliwy (robione przeze mnie – milion razy smaczniejsze od tych ze sklepu – kwestia przypraw), dwa kawałki selera naciowego, cebula, świeża bazylia, suszony czosnek, ogórek kiszony w postaci przezroczystych plasterków. WYBITNE. Lubię makaron od czasu do czasu.

DSC04861

Kapustka duszona na pychotę

Ćwiartka posiekanej kapusty, cebula w plasterkach, garść kiszonej marchewki (pokroiłam we wstążki obieraczką i wrzuciłam na tydzień do wody po kiszonych ogórkach plus dwa ząbki czosnku), majeranek, suszone pomidory wyciągnięte z oleju, pieprz zielony z octu, sól do smaku, szklanka lub pół czerwonej soczewicy, chili, suszona papryka. Podałam z ziemniakami i koperkiem, ale równie dobrze może to być kasza gryczana, kluski czy makaron. Wychodzi raczej ostra.

DSC04792

Sałatka z pekinki

Kilka liści kapusty pekińskiej, resztka jarmużu (co go nie zjadłam wczoraj), kilka płatków suszonych pomidorków wyjętych z oliwy, pęczek rzodkiewek, dymka, cebulka, dwa malutkie ogórki kiszone, pieprz zielony z octu, łycha kurkumy i sok z cytryny. Poranne „mniam”. Na drugie poranne „mniam” będzie ciecierzyca, właśnie się gotuje, nie zdążyła na pierwsze śniadanie. Tak bardzo ją lubię, że zjem samą bez niczego, tylko osoloną do smaku

DSC04789