Tofucznica ekstremalna

Cebula, cukinia, tofu, pomidor, na koniec awokado i czarna sól. Obok bezglutenowe pieczywo albowiem miła dama, które mnie gościła, jest uczulona

Lekko podsmażone razem na patelni: cebula, cukinia, tofu, pomidor, na koniec awokado i czarna sól. Obok bezglutenowe pieczywo albowiem miła dama, które mnie gościła, jest uczulona

Reklamy

Wiosenna tofucznica

Nie wiem jak inni, ale ja tofucznicy nie smażę, tylko ją podgrzewam, żeby była ciepła. Uwielbiam.
Dzisiaj zrobiłam ją z 3/4 paczki tofu (starte na dużych oczkach na tarce), z 1/2 dojrzałego awokado (rozgniecione widelcem), łyżeczki kurkumy i jednej posiekanej dymki. Oczywiście pieprz, wiórki papryki, kiełki aktualnie nadające się do jedzenia i na koniec gorzka sól. Wszystko podane z żytnim razowym z opiekacza. Lubię czerstwy gorący chleb.
tofucznica wiosenna

Tofucznica

Kolejna zresztą: awokado, tofu, pomidor, dymka, chili, kolorowy pieprz, kurkuma, ostra papryka – nie smażyłam, po prostu poddałam cieplnej obróbce na patelni, ale smażeniem bym tego nie nazwała. Do tego pita z kilku rożnych mąk smażona bez tłuszczu. Tak sobie zwijałam w dłoni i jadłam powolutku obrastając szczęściem jak każdy łasuch. Pięć sztuk w siebie wrzuciłam. Jeśli ktoś jest ciężko uzależniony od smaku jajka może na koniec dodać czarnej soli, będzie się czuł tak, jakby jadł jajecznicę.

tofucznica w nal