Pikantnie i gorąco

Pataty ugotowałam na parze, kotlety sojowe namoczyłam w przyprawie do mięsa wołowego i wrzątku, a potem udusiłam z przecierem i podsmażoną cebulką. Nie żałowałam ostrych przypraw (chili i papryka). Udekorowane rukolą. Gorąco się robi od samego patrzenia 😉

Reklamy

Faza na makarony

Tu mamy dwa rodzaje makaronów (resztki pomieszane z nowym nabytkiem), na makaronie spoczywają posiekane kiełki buraka, rukola, pomidorek i majonez domowej roboty, przepis na majonez jest na blogu. Oczywiście pieprz i sól standardowo. To jest typowy fast-food domowej roboty, jego realizacja trwa tyle co gotowanie makaronu.

Buraczane śniadanie

Takie właśnie było. Ostro buraczane. 4 buraczki na parze plus garść posiekanej rukoli, tofu starte na tarce – ćwierć kostki. I rukola. Dużo jej mam, bo zaopatruje mnie już rolnik z kooperatywy. Sezon ruszył i lodówka pęka w szwach pod naporem salat i wszelakiej zieleniny. Ledwo się wyrabiam z przejedzeniem tego. Moja rukola jest zupełnie inna od tej z marketu. Ma mocne, twarde liście, jest bardziej esencjonalna. Pycha. Jak widać posypałam namoczonymi pestkami słonecznika. Namoczone ziarenka są dużo lepsze od zwykłych suchych. I lepiej się przyswajają. Do tego oczywiście przyprawy wg uznania, mnie wystarczyła sól i pieprz.

Pomarańczowy blask z kolorowych rolet oprószył potrawę bajeczną poświatą.

obiad1

Jarzynki

Marchew, ziemniak, pasternak albo pietruszka, seler, batat (dorzucony na koniec bo szybko się rozpada), wszystko razem uduszone w przyprawie do mięs, obojętnie zresztą jakiej, do złocistego kurczaka tez dobra. Na koniec garść pokrojonej rukoli i płatki drożdżowe. Bywa, że dorzucam dymkę, koperek, namoczone orzechy włoskie albo pestki dyni. Udało mi się zrobić zdjęcie krótko przed zniknięciem, późno sobie przypomniałam o moich obowiązkach dokumentalisty, zatem nie są to gigantyczne ilości, ale za to płatki drożdżowe ładnie wyglądają (drożdżowe płatki to przede wszystkim witaminy z grupy B – w tym witamina B1, B2, B5 i B6).

obiad2

Jak sobie poradziłam z furą zieleniny

Naleśnik z mąki gryczanej, czyli mąka i woda + wielka garść posiekanej rukoli + pomidorki, tofu, szczypior, koperek i musztarda. Zawinęłam w folię, bo trochę wypadały dołem. Około 260 kcal i miłe uczucie sytości. Można dodać, co się chce. Ja zapomniałam o pestkach słonecznika.

ruk

ruk1

Sałatka wiosenno optymistyczna

2016-04-21 13.18.54

Skład:

– pół długiego ogórka (123g), w delikatnych cieniutkich plaserkach
– garść rukoli (15g)
– ćwiartka dojrzałego awokado posiekanego w drobną kostkę (66g)
– nieco tofu czosnkowego (tego z misiem pandą) w postaci cienkich paseczków (43g)
– sok wyciśnięty z połowy cytryny
– sól
– pestki słonecznika (5g), zmieliłam je ale nie jest to obligatoryjne
– plaster marynowanej papryki, to już wybitnie tylko dla urody, stoi taki słój i ratuje mi estetyczne doznania od czasu do czasu (14g)

Można oddać dymki, ja zapomniałam, ale i tak było świetne.